U.S Justice Department potwierdził w czwartek, że za jego sprawą zamknięty został dark-webowy rynek AlphaBay.

W procesie tym brali udział przeróżni międzynarodowi partnerzy, którym zależało na tym, aby pozbyć się strony wielokrotnie oskarżanej o pośredniczenie w handlu bronią, narkotykami, narzędziami do hackowania czy innymi nielegalnym dobrami. Władze potwierdziły, że akcja organów ścigania należała do jednych z największych w historii, przedsięwziętych przeciwko przestępcom z dark webu. Jest to część Internetu, która jest dostępna poprzez konkretne oprogramowanie, co gwarantuje anonimowość.

Użytkownicy AlphaBay mogli bezproblemowo sprzedawać i kupować opioidy, do których należą heroina, kodeina oraz morfina. Fakt ten podsycał benzyną ogień rosnącej epidemii narkotykowej w Stanach Zjednoczonych. Międzynarodowy handel narkotykami przyjął więc w ten sposób spory cios, ciężko jednak nie spodziewać się, że na miejscu AlphaBay nie pojawią się inne, bardziej ostrożne portale, pozwalające na to samo.

AlphaBay tajemniczo zniknęło z dark webu na początku bieżącego miesiąca, co rozpoczęło spekulacje o tym, jakoby władze zamknęły stronę. Przez długi czas portal ten był uznawany za największy internetowy rynek narkotykowy, przez które dziennie przepływały setki tysięcy dolarów. Amerykański departament sprawiedliwości potwierdził również, że ich partnerzy z Holandii zdjęli z internetu bliźniaczo podobną stronę Hansa Market. Zdaniem szefa Europolu, Roba Wainwrighta, wraz z AlphaBay tworzyły one czołową trójkę w swojej dziedzinie.

źródło: venturebeat.com | zdjęcie: nymag.com