Rzadko donosimy o polskich sukcesach motoryzacyjnych na łamach portalu, dlatego tym chętniej przysiadłem do pisania. Rodzima marka Arrinera Automotive została ponownie zaproszona na wydarzenie Goodwood Festival of Speed – jedna z najbardziej prestiżowych imprez motoryzacyjnych na świecie.

Odbywający się na terenie posiadłości Lorda Marcha festiwal, co roku gromadzi ponad 200 tysięcy fanów motoryzacji z całego świata. Na miejscu czekają nie tylko najnowsze supersamochody najbardziej rozpoznawalnych marek, ale również zabytkowe auta i motocykle, które przyczyniły się do rozwoju techniki oraz sportów motorowych. To tu odbywa się słynny wyścig górski na trasie ponad 1 mili, podczas którego przywiezione przez producentów i kolekcjonerów pojazdy prezentują się w ruchu.

A co, to ma wspólnego z Polakami? W zeszłym roku imprezę odwiedziła Arrinera Hussarya GT3 – konstrukcja stworzona na polskiej ziemi z myślą o ekstremalnych wyścigach. Ekipa, a także auto musiało zrobić wrażenie na organizatorach, ponieważ poproszono ich o ponowny udział, dzięki czemu Arrinera znów pokazała pazur. Podczas przejazdu udało się wykręcić czas 48:28 (sekund). Dla porównania zeszłoroczny zwycięzca i chluba brytyjskiej motoryzacji McLaren P1 LM osiągnął czas 47:07. Według ostatnich doniesień Arrinera spuściła mocne manto swoim oponentom w klasie GT3.

W tym roku, podczas poznańskich targów motoryzacyjnych zaprezentowano zarówno model GT3, jak i gotową drogową wersję, która już spełniła wszystkie wymogi homologacji. Ponadto, jak wieść niesie, w tym roku jeden szczęśliwy kupiec skusił się wydać okrągłą sumkę za „cywilną wersję”. Produkcja obu modeli ma miejsce w Gliwicach.

Auto pożera asfalt w niewiarygodnym tempie.

Pierwszy projekt został zaprezentowany w 2008 roku, ale od tamtego czasu doczekał się przebudowy. Za obecny wygląd auta odpowiada projektant Pavlo Burkatskyy. Ramę pojazdu obmyślił Lee Noble – człowiek, który wie wszystko o prędkości. Nie licząc kilku różnych podzespołów, całość zasadniczo zaprojektowano w kraju, na bazie komponentów wyprodukowanych przez rodzime firmy. Duży wkład w rozwój ambitnego projektu miała warszawska politechnika.

Pod włóknem węglowym i aluminium skrywa się iście kosmiczna technologia, ale najważniejsze jest serce superauta – w tym wypadku wolnossące V8 o pojemności 6.2l. Jednostka produkuje w wersji drogowej 650 KM przy momencie obrotowym wynoszącym 810 Nm, dostarczając całą moc na tylną oś. Podobno pierwszy prototyp był napędzany jednostką deasel wyprodukowaną przez Audi. Więcej o marce przeczytacie na oficjalnej stronie. Mam cichą nadzieję, aby debiutant w świecie GT3 zagościł również w najnowszej odsłonie Forza Motorsport.

Źródło: YouTube | informacje prasowe

promocja