Narodził się nowy beef na polskiej scenie rapu. Walka między Te-Trisem, a Kaenem się już zaczęła, obaj panowie nagrali dissy, więc teraz trzeba tylko czekać jak się to dalej potoczy.

W historii polskiego rapu byliśmy świadkami wielu konfliktów. Niektóre były ciekawe i długie, a inne kończyły się jeszcze zanim zaczęły. Większość dissów jest wulgarna i chodzi w nich głównie o poniżenie drugiej osoby. Artyści używają do tego przekleństw, nawiązań i wielu sytuacji z przeszłości, które są upokarzające dla drugiej strony.

Beef między Te-Trisem, a Kaenem zaczął się gdy pierwszy będąc na freestyle’u odniósł się do drugiego i powiedział o nim kilka niezbyt przyjemnych słów. Reprezentant Prosto odpowiedział po tym na Facebooku w dość wulgarny sposób i można by pomyśleć, że nie potoczy się to dalej, a jednak Tet zaatakował ponownie.

Gdy Te-Tris puścił swój utwór zatytułowany „Vox Populi” do sieci, oszalałem. Nigdy nie słyszałem tak dobrego dissu. Jest inny niż te, które słyszałem kiedyś. Nie ma tu za dużo przekleństw dodanych na siłę tylko po to, by przeciwnik poczuł się gorzej. Obrał on kierunek oparty na swoim stylu, czyli podszedł do tego z humorem, dzięki czemu możemy delektować się nawet śmiesznym utworem. Można powiedzieć, że Te-tris wygrał już samym wyborem bitu, który odnosi się do podobieństw między Kaenem, a Eminemem. Do tego napisał bardzo dobry tekst i miał odwagę powiedzieć wszystko, o czym myśleli słuchacze rapu od dawna.

Do Kaena nic nie mam, bo ma kilka bardzo fajnych utworów i pierwszy raz przy jego płycie tak wsiąknąłem w jakikolwiek utwór. Te-Tris może nie jest tak udanym raperem, ale lubię jego podejście i styl. W końcu Kaen nagrał odpowiedź. Jego kawałek „Pet” okazał się… bardzo słaby. Liczyłem po nim na coś lepszego, widocznie nie nadaje się do takich pojedynków. W tego typu walkach ważne jest odpowiednie użycie punchy, a w przypadku Kaena prawie ich nie ma… Jeśli pojawi się więcej dissów to może być ciekawie, jednak wątpię w to, po tym co nagrał Kaen. Wygrana Te-Trisa jest już chyba pewna.