Tak, MLG to już od jakiegoś czasu własność Blizzarda. Ponad rok temu spółka Activision-Blizzard wykupiła większość akcji MLG, a po jakimś czasie całkowicie ją przejęła. Jak gigant ten zamierza wykorzystać takiego partnera e-sportowego? Oczywiście startuje własną ligę dla jednego z obiecujących tytułów w bibliotece tego wydawcy – Overwatch.

MLG będzie teraz organem Blizzarda odpowiedzialnym za przygotowanie czy transmisję Overwatch League wraz z Overwatch World Cup, choć nowa lista obowiązków tej organizacji została i tak przeze mnie tknięta niezwykle powierzchownie. Można jednak powiedzieć, że Major League Gaming zajmie się kwestią związaną stricte z e-sportem, a Blizzard jako duży developer będzie w tym czasie dostarczał zapewne odpowiednie fundusze oraz samą grę. MLG oprócz Overwatch zajmie się też dalszym transmitowaniem Call of Duty World League. Takie tytuły jak Heroes of the Storm, World of Warcraft czy StarCraft II nadal pozostaną w rękach oddziału Blizzarda odpowiedzialnego za e-sport. Aczkolwiek pod tym kątem współpraca z MLG nie jest wykluczona, chociażby przy produkcji mediów, szeroko pojętej sprzedaży czy dystrybucji.

Fani MLG i związanych z nią memów w postaci „360 no-scope” oraz zalewu Mountain Dew w parze z Doritos ze wszystkich stron, nie martwcie się. Organizacja nadal będzie istnieć pod swoją nazwą, bo jakby nie patrzeć wykreowała ona potężną renomę. Pozostanie tak zapewne przez bardzo długi czas, ale warto pamiętać o tym, że to Blizzard jest tym, który teraz naprawdę pociąga za sznurki. Major League Gaming poza tytułami „Zamieci” oraz Activision dalej będzie zajmowała się transmisją gier od innych wydawców, choć ciężko powiedzieć w jakim stopniu. Wszystko wyjdzie tak naprawdę w praniu zapewne już niedługo.

źródło: pcgamer.com | źródło: pcgamesn.com