Pewnie każdy z Was kojarzy serię Battlefield, Call of Duty, czy ogromnie popularną, piątą odsłonę serii GTA. Co łączy każdą z tych gier? Z pewnością tryb wieloosobowy, który ostatnimi czasy wręcz wypiera kampanię dla jednego gracza we wszelkiego typu shooterach.

Na pytanie „Dlaczego na rynku nie ma tak dużej ilości jednoosobowych strzelanek?” odpowiedział Arcade Berg ze studia Machine Games odpowiedzialnego m. in. za serię Wolfenstein, która jest sztandarowym przykładem gry dla jednego gracza. Uważa, że w dalszym ciągu ogromna ilość deweloperów uwielbia tworzyć kampanię, którą gracz musi sforsować w pojedynkę, ponieważ to jedyna możliwość na opowiedzenie unikalnej historii. Jednak prawdziwym powodem takiego działania są oczywiście… pieniądze.

Osobisty punkt widzenia? W głównej mierze chodzi o pieniądze. Dobra gra wieloosobowa zagwarantuje duże przychody, a ludzie będą zapraszać swoich znajomych do wspólnej zabawy. Gry wieloosobowe na konsolach wymagają zachowania płyty w swojej kolekcji, a w przypadku gier single-player niektórzy gracze sprzedadzą je zaraz po ukończeniu, a zysk ominie twórców i wydawców. To nie wina konsumentów, ale to jeden z wielu aspektów uwzględnianych z biznesowego punktu widzenia.

Moim zdaniem pracownik Machine Games trafił w samo sedno problemu, ponieważ tryb multiplayer gwarantuje praktycznie każdemu tytułowi dłuższe życie na rankingach popularności. Wystarczy posłużyć się przykładem GTA V, który ciągle zrzesza ogromną ilość graczy ze względu na możliwość zabawy ze znajomymi. Wyobraźcie sobie, co swojego czasu zrobiłby Grand Theft Auto: San Andreas, gdyby twórcy dodali do niego dedykowane serwery, albo namiastkę kooperacji.

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego twórcy Wolfensteina II: The New Collosus nie kierowali się perspektywą łatwego i długotrwałego zarobku.  Tommy Tordsson Bjork (odpowiedzialny za fabułę gry) uważa, że dodanie trybu multiplayer wiązałoby się z pogorszeniem jakości kampanii dla jednego gracza, która według studia jest najważniejszym aspektem tego tytułu. Kłóci się to z ujawnionym podejściem Electronics Arts, dla którego „czas liniowych, singleplayerowych gier AAA dobiegł końca”.

Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o traktowaniu gier FPS, jako istne machiny do czerpania dochodów z trybu multiplayer i jakie strzelanki z trybem wieloosobowym uważacie za najlepsze. Czy ostatnio popularny Fortnite znajduje miejsce na Waszej liście?

źródło: gamewatcher.comforbes.com, gamesindustry.biz