Sztuczna inteligencja toruje sobie drogę z science fiction do rzeczywistości – w aplikacjach, takich jak autonomiczne samochody osobowe, takich jak systemy AI Cortana, Siri i Google Assistant oraz asystenci domu, jak Amazon i Google Alexa Home. Sztuczna inteligencja jest również pod presją ludzi, którzy obawiają się jej wpływu na społeczeństwo w zakresie ochrony prywatności i bezpieczeństwa pracy.

Zostało podjętych mnóstwo wysiłków w celu zapewnienia, że sztuczna inteligencja jest rozwijana biorąc pod uwagę obawy społeczeństwa oraz by pomóc złagodzić te obawy, gdyż coraz więcej ludzi jest wystawionych na AI w ich codziennym życiu. Dziś CEO Microsoftu, Satya Nadella, mówił o wielu obawach związanych ze sztuczną inteligencją podczas wywiadu na konferencji DLD w Monachium, jak donosi Bloomberg.

Microsoft jest, oczywiście, jeden z liderów w stosowaniu sztucznej inteligencji w aplikacjach rzeczywistych, a do tej pory firma skupiała się na tym, jak AI może pomóc uczynić nas bardziej produktywnymi. Jest to zgodne ze strategią produktywnych rozwiązań „cloud-first, mobile-first” firmy i jest widoczne w wielu inicjatywach firmy Microsoft, w tym w najbardziej oczywistym przykładzie osobistego asystenta AI Cortana.

Nadella nakreślił cele Microsoftu związane z AI, mówiąc: „podstawową potrzebą każdego człowieka jest bardziej efektywne wykorzystanie swojego czasu, żeby nie powiedzieć „daj nam siebie zastąpić”. Ten rok i następny będą kluczem do demokratyzacji sztucznej inteligencji. Najbardziej ekscytującą rzeczą dla mnie jest nie tylko nasza własna obietnica sztucznej inteligencji widoczna w tych produktach, ale żeby wziąć tę możliwość i umieścić w ręce każdego dewelopera i każdej organizacji.”

Według Nadelli celem Microsoftu w odniesieniu do AI jest używanie jej, aby umożliwić programistom i innym korzystanie z tych samych narzędzi AI, jakie Microsoft tworzy dla swoich własnych produktach. Sztuczna inteligencja może pomóc nam być bardziej wydajnymi w wykonywaniu rzeczy, ale nie powinna nas zastąpić. Sztuczna inteligencja nie powinna być tylko „sztuczką salonową” wepchniętą w coraz bardziej masywne systemy, które nie „zachowują godności pracowników.”

Na sztucznej inteligencji skupia się wiele wiodących firm technologicznych, w tym z Amazon Web Services oferuje swoją AI dla firm oraz usługa Google Translate, korzystająca z sieci neuronowych, aby zapewnić bardziej precyzyjne i realistyczne tłumaczenie. Według Nadelli Microsoft koncentruje się również na zorientowanej na biznes sztucznej inteligencji poprzez jego chmurę Azure, obliczającą produkty i narzędzia informatyczne, ale ma szczególną perspektywę. „Musimy być w tej dziedzinie konkurencyjni i powinniśmy tam się pchać i będziemy to robić” powiedział Nadella. „Co jest unikalnym wkładem Microsoftu, to demokratyzacja dostępu do tych samych narzędzi, które można użyć tak, by każdy programista mógł je wykorzystać do stworzenia własnej inteligencji.”

To ten proces „demokratyzacji”, który, jak przewiduje Nadella, pozwoli Microsoftowi uniknąć niektórych potencjalnych pułapek sztucznej inteligencji, które tak martwią niektórych ludzi. To najpewniej dobrze, bo to oczywiste, że Microsoft nie ma zamiaru zwalniać z inwestycjami w robienie ze sztucznej inteligencji większej części naszego życia.

Źródło: digitaltrends.com

promocja