Nie, to nie jest dziwny, japoński teleturniej. Naukowcy z University of Tokyo’s Research Center for Advanced Science and Technology naprawdę zbudowali samochód-robota, który może być kontrolowany przez ćmy jedwabników, podczas dążeń do znalezienia atrakcyjnego partnera. Wyobraźcie sobie „Odpicuj mi brykę” w motylim świecie – tylko z fartuchem lekarskim w roli Xzibita!

Eksperyment zaangażował ćmy, by chodziły po wspieranej powietrzem bieżni kulowym, podążając za feromonami samic. Pojazd zbudowany przez naukowców podąża za ruchem piłki drogą czujników optycznych, a następnie rusza w tym kierunku.

Jak się okazało, ćmy były dostatecznie biegłymi kierowcami. W siedmiu próbach z siedmioma kierowcami, owady były w stanie prowadzić samochód do swoich celów niemal równie skutecznie, jak pieszo – przejazd trwał jedyne dwie sekundy dłużej niż chód.

Ale na co taki wynalazek jest rzeczywiście przydatny? Okazuje się, że na całkiem sporo. „Naszym celem jest, aby zrozumieć mechanizm odpowiadający za adaptację owadów” powiedział naukowiec Noriyasu Ando. „Mamy dwa sposoby użycia tego robota: jeden z nich jest dla inżynierii, a drugi dla biologii.”

Techniczne zastosowanie dla tego robota samochód oscyluje wokół rozwoju sztucznych systemów opartych na zasadach biologicznych – w tym przypadku robota, który mógłby użyć wkład biologiczny (węch) w mechanizmach kontrolnych.

Z biologicznego punktu widzenia, praca może pomóc w odkryciu szczegółów mózgu owada. „Możemy zastosować tę hybrydę robota jako eksperymentalne narzędzie pomagające zrozumieć mechanizmy zachowań adaptacyjnych owadów” kontynuuje Ando. „Jeżeli uważamy robota sterowanego przez owada za pojedynczy organizm, robocia część jest realizowana w zamkniętej pętli systemu czuciowo-ruchowego tego hybrydowego organizmu. Punkt ten jest korzystny dla biologów, ponieważ można łatwo i w odwracalny i nieinwazyjny sposób zmieniać właściwości czuciowo-ruchowe organizmu.”

Źródło: digitaltrends.com