Nabywając mój egzemplarz OnePlus’a wiedziałem, że nawiążę bliższą współpracę z systemem przygotowanym przez ekipę CyanogenMod.

install-cyanogenmod-htc-one-even-faster-now-without-rooting-unlocking-first.w654

Telefon otrzymałem z wersją CM 11s, której stabilność była w każdym stopniu zadowalająca. Jednak ekipa nieustannie pracowała nad poprawą systemu, biorąc pod uwagę spostrzeżenia użytkowników. To spowodowało, że aktualizacje przychodziły bardzo często. Nie zawsze wiedziałem, co zostało poprawione, jednak system działał w dalszym ciągu bez najmniejszych zastrzeżeń. Zżyłem się z nim mając dopracowane wszystko, co potrzebowałem. Każda aplikacja była skonfigurowana dokładnie tak, jak tego chciałem. Wszystko działało zgodnie z założeniami.

CM11S_lockscreen

Po wypuszczeniu przez Wujka Google informacji o wydaniu nowej wersji Android nazwanego wdzięcznie Lollipop, ekipa CyanogenMod ogłosiła rozpoczęcie prac nad swoją wersją systemu bazującą na najnowszym dziecku giganta z Redmond.

Cierpliwie śledziłem informacje dotyczące coraz to nowych buildów wychodzących z rąk ekipy CM, jednak powściągliwie czekałem na wersję stabilną – z lenistwa czekałem zwyczajnie na OTA.

W zeszłym tygodniu posypała się fala informacji we wszelkich źródłach, że nadszedł czas aby zainstalować nową wersję. Nie było jeszcze jednak oczekiwanego przeze mnie OTA, a zwykły plik zip który należało uruchomić poprzez tzw TWRP. Stwierdziłem, że skoro jest to wersja stabilna, to czemu nie.. spróbuję. Plik ściągnięty, wrzucony na telefon, uruchamiam tryb recovery, wybieram plik z systemem i… error

11150625_968961259795129_6254977857725418409_n

W pierwszym momencie myśl „plik źle się skopiował, albo problem z mobilnym internetem i nie ściągnął się całkowicie”. Pobieram raz jeszcze, wrzucam i.. znów to samo..

Delikatne nerwy, ale przecież nie ma się co złościć – na pewno jest rozwiązanie. Oczywiście było.. okazało się, że od mojego ostatniego uruchamiania trybu, recovery trochę się zmieniło i należało zrobić update TWRP do najnowszej wersji. Po aktualizacji instalacja poszła bez najmniejszych problemów.

Czas na uruchomienie i tutaj zalał mnie pot.. Pojawiła się nowa animacja boot’ująca

IMG_20150414_101636-583x1024

No ok, zaanimowało się i cisza.. mija 5min, 10min a logo jak było, tak jest bez zmian – czyżby coś poszło nie tak?

Odczekałem jeszcze 10min i postawiłem na reset.. Tym razem poszło płynnie, dalej standardowo aktualizacja systemu, pokazuje się postęp ile aplikacji z ilu, itd..

W końcu wystartował!

Oczywiście na pierwszy rzut oka zmian żadnych nie widać, bo przecież wszelkie ustawienia pozostały z wersji CM11 wraz z moimi modyfikacjami – prawie, bo po aktualizacji DPI zostało przywrócone do standardowej drakońskiej wartości 480, co dla mnie było rzeczą nie do pojęcia.

Tak wiem, mogę zmienić rozmiar ikon, czcionki korzystając z innego niż domyślny launchera i tak też zrobiłem używając Novy. Jednak ikony i czcionka to nie wszystko.. chodzi również o skalowanie pozostałych aplikacji, jak chociażby chrome, Facebook gdzie przy dużych stronach, czy dużej ilości postów zmniejszenie DPI najzwyczajniej w świecie pomaga przy ich przeglądaniu.. Ale to sprawa gustu, więc odłóżmy tą kwestię na bok.

unnamed (1)

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy to zmodyfikowany pasek powiadomień

unnamed (5)

Do tego oczywiście modyfikacja ustawień głośności, na którą część ludzi bardzo narzeka

unm

Według mnie, modyfikacje te dodały systemowi smaczku. System który wcześniej był praktyczny i w pełni spełniający wymagania nawet najbardziej wymagających użytkowników, w tym momencie stał się też po prostu.. ładny

Wszelkie ustawienia są bardzo łatwe do odnalezienia, nie ma problemu ze zlokalizowaniem wszystkiego, czego szukamy. Zdaje sobie sprawę z faktu, że część ludzi przyzwyczajona do Cyan’a opartego o Android’a w wersji KitKat może czuć się nieco zagubiona, lecz jestem zdania że po kilku godzinach – bądź jeśli ktoś jest bardziej uparty – po kilku dniach korzystania z nowej odsłony Cyan’a, każdy będzie z niego w stu procentach zadowolony.

Oczywiście są jeszcze problemy, chociażby ze zbyt dużym zużyciem baterii, jednak już trwają prace nad poprawą tego problemu. Kolejne wersje CM12.1 mają być ich pozbawione, dzięki czemu lada moment – wg mojej opinii – CyanogenMod 12s będzie najlepiej dopracowaną odsłoną Lollipop’a.

promocja