We wtorkowy wieczór firma macierzysta Mercedes-Benz, Daimler, wypuściła oświadczenie, w którym ogłaszała ona chęci do przyjęcia 3 milionów pojazdów o silniku diesel, w celu zainstalowanie aktualizacji oprogramowania, która wpłynęłaby na wydajności systemu kontroli emisji.

Członek zarządu Daimlera i szef marki Mercedes-Benz, Dieter Zetsche wyjaśnił, że ruch ten ma na celu rozwiać wszelkie wątpliwości wobec firmy. Zetsche przekonuje, że jego firmie zależy na tym, aby upewnić kierowców o jakości samochodów diesel i wzmocnić wiarę w technologię za nimi stojącą.

W oświadczeniu można między innymi wyczytać, że aktualizacja oprogramowania obejmowałaby niemal wszystkie pojazdy Euro 5 i Euro 6 w dieslu, przy czym Euro to symbol przepisów prawnych wprowadzonych przez UE w sprawie emisji gazów przez samochody. Euro 6 to ten, który został wydany najpóźniej, a dyrektywy wkrótce mają stać się jeszcze bardziej ostre.

Daimler wierzy, że aktualizacja oprogramowania poskutkuje „znaczącym wpływem na redukcję emisji dwutlenku węgla z pojazdów diesel w europejskich miastach”. Mercedesowi szczególnie zależy na poprawieniu renomy silników diesel, gdyż wkrótce ma zostać uruchomiona nowa rodzina silników diesel, w którą wpakowano 3 miliardy euro. Jest to ciekawe stanowisko, biorąc pod uwagę stanowisko konkurentów, z których Volkswagen zwrócił się w stronę samochodów elektrycznych, Volvo ogłosiło, że przestanie produkować diesle, a Porsche myśli, czy będzie wytwarzać samochody o takim silniku po roku 2020.

źródło: arstechnica.com | zdjęcie: mercedes-benz.com

promocja