Czyżby Elon Musk chciał okablować… swój musk? Badum ts! 

Znany i lubiany przedsiębiorca Elon Musk w tym tygodniu potwierdził plotki, jakoby miał być on CEO startupa zwanego Neuralink Corp., skupiającego się na badaniu możliwości łączenia ludzkiego mózgu z maszyną. W skrócie, Musk chce poprzez działalność Neuralink doprowadzić do stworzenia małych elektrod, które zostałyby zaimplementowane w naszych mózgach. Tam wykorzystywano by je jako błyskawiczne interfejsy pomiędzy naszymi myślami a komputerem, pomijając aktualnie wykorzystywane metody komunikacji o niskiej prędkości, takie jak mowa czy pisanie.

Niektórzy uważają, że jeśli nie poprawimy za pomocą jakichś drastycznych działań tempa, w jakim możemy wymieniać się danymi, rasa ludzka będzie musiała uznać wyższość maszyn. Pierwszy cel firmy Muska jest jednak bardziej realistyczny – wierzy on, że w przeciągu czterech lat technologia Neuralink mogłaby zostać wykorzystana do leczenia ciężkich urazów mózgu, spowodowanych przez udary czy nowotwory.

Biznesplan Neuralink, według doniesień Wall Street Journal, pokrywa się z planami innych przedsiębiorstw wspieranych przez Muska. W przypadku Tesli i SpaceX plan wyglądał tak: zbuduj samochód elektryczny lub rakietę, udowodnij, że działają i wykorzystaj je do bardziej ambitnych projektów. Musk twierdzi, że Neuralink dzieli od 8 do 10 lat od wykorzystania tej technologii w taki sposób, aby korzystały z niej nawet osoby nieborykające się z uszkodzeniami mózgu.

źródło: techspot.com | zdjęcie: branden.biz