Na najnowszym sprzęcie Nintendo, The Legend of Zelda: Breath of the Wild śmiga na 720p lub 900p, kiedy konsola zostaje podłączona do stacji dokującej. Emulatorowi PC udało się jednak odpalić tę grę w rozdzielczości 4K.

Wykorzystując siłę emulatora nazwanego CEMU programistom udało się odpalić The Legend of Zelda: Breath of the Wild w rozdzielczości 4K na high-endowym pececie. O samej emulowanej Zeldzie pisaliśmy już wcześniej, ale aktualna wersja programu sygnowana symbolem 1.7.4c zażegnała większość błędów graficznych oraz problemów z gameplayem, które powstrzymywały graczy przed uznaniem wersji za w pełni grywalną.

Pomimo tego, że ciągle znajdowane są liczne problemy, choćby z cutscenkami, nowa Zelda jest już ponoć możliwa do ogrania w całości przez emulator (do czego jednak nie zachęcamy, bo to przecież piractwo, jeśli nie posiadamy oryginalnej wersji gry). Według tego, co można zobaczyć na powyższym wideo, graczom udało się uruchomić tę produkcję z 30 klatkami przy rozdzielczoci 3840 x 2160. Komputer, który zdołał uciągnąć taką mieszankę miał na pokładzie procesor i7 6700k 4.3GHz, kartę graficzną GTX 1070 oraz 16GB RAMu. Pomogły również paczki tekstur wypuszczone przez społeczność, które podciągały ich rozdzielczość do wyższych wartości.

Warto jednak przytoczyć stanowisko Nintendo w tej sprawie:

Dystrybucja emulatorów stworzonych, aby uruchamiać nielegalne kopie oprogramowania Nintendo szkodzi interesom naszej firmy, milionom dolarów zainwestowanych w badania i rozwój, a także marketing oraz licencje Nintendo. Emulatory uruchamiające nielegalne kopie gier Nintendo promują piractwo. To tak, jak pytanie, dlaczego Nintendo nie akceptuje piractwa. Z biznesowego punktu widzenia, nie ma to żadnego sensu. To proste i nie ma o czym tu rozmawiać.

źródło: arstechnica.com | zdjęcie: samurai-gamers.com