Przez ostatnie dwa lata, współpraca Facebooka z producentami przeglądarek Google Chrome i Mozilla Firefox pozwoliła przyśpieszyć znacząco czas ładowania danych w sieci.

Wspólne łapanie bugów w technice buforowania (tymczasowego przechowywania konkretnych danych na naszym urządzeniu) Facebooka wraz z twórcami przeglądarek Chrome i Firefox znacząco przyśpieszyło czas ładowania się stron internetowych. Choćby Facebook (i tu należy dopatrywać się motywacji giganta stworzonego przez Marka Zuckerberga) wczytuje się na Chrome o 28% szybciej.

Na łamach posta na blogu, starszy inżynier oprogramowania Google, Takashi Toyoshima, żądania weryfikacji pomiędzy przeglądarkami a serwerami www mogą mieć poważny wpływ na wydajność aplikacji (co jest widoczne szczególnie na urządzeniach mobilnych, gdzie liczy się jeszcze bateria). W przeprowadzonym przez Facebooka badaniu wykazano, że Chrome wysyła żądania weryfikacji trzy razy częściej niż inne przeglądarki, co może nie wpływa na zwiększoną liczbę danych przesłanych do danego urządzenia, ale znacząco osłabia jego osiągi.

Google zdecydowało się więc odpowiedzieć czynami na zaadresowane do nich uwagi, zmieniając zachowania przeglądarki w kwestii weryfikacji danych poprzez weryfikację algorytmu tak, aby ograniczał się jedynie do głównej zawartości strony. Efekt? 60% mniej żądań weryfikacji. Testy na urządzeniu mobilnym z internetem 3G wykazały o 1,6 sekundy krótszy czas ładowania na wszystkich stronach. W nowej wersji przeglądarki Firefox również uwzględniono propozycje wystosowane przez Facebooka, co zdaniem jednego z inżynierów Mozilli „obcięło” czas ładowania stron o połowę.

źródło: digitaltrends.com | zdjęcie: blog.storyful.com