Z pewnością jesteście w posiadaniu wysłużonego laptopa, albo komputera stacjonarnego mającego lata świetności za sobą. Taki sprzęt przydaje się w wielu sytuacjach, ale teraz Nvidia umożliwiła przetransformowanie go w prawdziwego wydajnościowego potwora. Poznajcie usługę GeForce Now.

Mogliście się spotkać z tą nazwą niespełna rok temu, kiedy to wystartowały zamknięte testy dla komputerów Mac. Jednak teraz GeForce Now został wprowadzony w kolejną fazę otwartych testów beta, do których może dołączyć każdy ”pecetowiec”, o ile zostanie wybrany po zapisaniu się do tej listy. Minimalne wymagania tej usługi ograniczają się do procesora klasy Core i3 z zegarami wynoszącymi 3,1 GHz, układem graficznym z obsługą API DirectX9, 4 GB pamięci RAM oraz systemem operacyjnym od Windowsa 7 w górę. Jak więc widać nie są to w żadnym stopniu wygórowane komponenty i ostatecznie jedynym problemem może okazać się prędkość łącza. Jego minimalny transfer musi wynosić 25 Mb/s, a zalecany (do rozgrywki w 1080p i 120 klatkach) 50 Mb/s.

Chwila, chwila, ale na czym w ogóle polega GeForce Now? Otóż jest to usługa, która za pośrednictwem strumieniowania (stąd wymóg wydajnego połączenia Internetowego) udostępnia Wam zasoby superkomputerów znajdujących się gdzieś w chmurze. Ze względu na to wymóg instalowania gry, ściągania aktualizacji, czy dbania o zapisy rozgrywki jest realizowany po stronie dostawcy, czyli Nvidii.

geforce now

Obecnie lista wspieranych tytułów sięga prawie 150 pozycji. Znajdziemy w niej m.in. Rise of the Tomb Raider, PUBGa, Sid Meier’s Civilization VI, CS: GO, czy Wiedźmina 3. Nieco większym problemem jest cena usługi, ponieważ po okresie próbnym przyjdzie nam zapłacić (prawdopodobnie) 25 dolarów za 20 godzin zabawy. Z jednej strony nie jest to dużo, jak na możliwość wypróbowania mocy komputera z naprawdę wysokiej półki, ale w dłuższym okresie czasu jest to zwyczajnie nieopłacalne.

Źródło: nvidia.comnvidia.com