Naukowcy z Uniwersytetu Oxfordzkiego stworzyli oprogramowanie, które na podstawie dźwięków wydawanych przez komary, jest w stanie śledzić je. Celem takich badań nie są turyści, a walka z malarią.

Po zainstalowaniu na smartfonie aplikacji MozzWear, urządzenia wyłapuje dźwięk, który wydają owady i wysyła dane na globalny serwer. Mikołaj Szymański, Managing Partner w agencji interaktywnej KERRIS, komentuje:

Wykorzystanie smartfonów do zbierania danych z otoczenia nie jest czymś nowym. Na podobnej zasadzie działają głosowe komendy w takich systemach jak IOS czy Android, a popularna aplikacja Shazam wsłuchując się w utwór muzyczny potrafi z niezwykłą precyzją zidentyfikować jego autora. Z czasem podobnych rozwiązań będzie coraz więcej.

Oczywiście, aby to rozwiązanie zaczęło dobrze działać to potrzebne jest zaangażowanie się mieszkańców z różnych krajów. Malaria każdego roku dotyka 600 miliona osób z czego milion z nich umiera. Nowy system ma temu zapobiec. Co więcej jest on w stanie rozróżnić gatunek komara. Yunpeng Li z Uniwersytetu Oksfordzkiego, współtwórca aplikacja MozzWear, mówi:

Po raz pierwszy komputer za sprawą uczenia maszynowego już w 1990 roku odczytał pismo ręczne i przeformatowywał je na czcionkę komputerową. Dziś dysponujemy dużo bardziej rozwiniętą wersją tej technologii, jednak w wielu aspektach wciąż borykamy się z podobnymi problemami: brakiem wystarczającej ilości zdigitalizowanych danych oraz niewystarczającą mocą obliczeniową. Mimo to, sztuczna inteligencja rozwija się dynamicznie i szturmem zdobywa kolejne branże, robiąc w nich małą rewolucję. Spotkamy ją m.in. w bankowości, reklamie internetowej, ubezpieczeniach, medycynie i przemyśle.

Źródło: Materiały prasowe