Materiałów wideo ukazujących idiotyzm kierowców w pobliżu przejazdów kolejowych jest na sieci ogromna ilość (nawet dzisiaj pojawił się filmik na którym jeden z polskich kierowców nie do końca przejął się tym, że jego samochód znajduje się na kursie kolizyjnym z (na szczęście wolno) jadącym pociągiem). Mimo tego że pojawienie się takiego monstrum na szynach poprzedzone jest zwykle naprawdę dosadnymi sygnałami, w niektórych krajach myślenie za kółkiem to zbyt duży wysiłek – trzeba było zatem wymyślić coś nowego.

Władze federalne Stanów Zjednoczonych rozpoczęły analizę danych w celu odkrycia przyczyn wzrostu liczby wypadków podczas przekraczania przejazdów kolejowych w zeszłym roku ( wzrost jest spory – o całe 9 procent). Pomoc zadeklarowało Google, które korzystając z danych dostarczonych przez Departament Transportu będzie ostrzegać kierowców o najbliższych torach przecinających ich trasę jazdy.

Mapy będą zawierać od teraz ostrzeżenia tak wizualne, jak i dźwiękowe, włączane podczas trybu nawigacji. Do większości tego typu wypadków dochodzi na skutek nieuwagi, więc krótkie przypomnienie o tym, że zaraz może nas czekać nieprzyjemne spotkanie z lokomotywą, powinno uczynić życie wszystkich użytkowników Google Maps (ale nie tylko, bo wprowadzenie podobnej opcji rozważa także Apple, Garmin, MapQuest czy TomTom) nieco bezpieczniejszym.

[źródło: theverge.com, zdjęcie: glendalenewspress.com]