System indywidualnego zgłaszania adresów URL przekłada się na ilość doniesień, jakie spływają do przedstawicieli Google. Z ujawnionych niedawno raportów wynika, że do tej pory liczba zgłoszeń przekroczyła milion, a sporą część stanowią witryny naruszające prawa autorskie. Pojawił się również przykłady działań żartownisiów, którzy wnieśli o usunięcie strony Białego Domu czy Departamentu Sprawiedliwości.

Gigant z Mountain View regularnie otrzymuje prośby o skasowanie z list wyszukiwania witryn należących do NASA, Netflix, BBC bądź New York Times. Co ciekawe, przedstawione przez Google informacje pokazują, że często za zgłoszenia odpowiadają rządy. W krajach takich jak Rosja, Turcja czy Niemcy cenzura internetu stanowi coraz większy problem. Często chodzi o materiały, np. ukazujące niekompetencje policji oraz sądów.

Prawdziwym liderem jeśli chodzi o największą nienawiść użytkowników okazuje się serwis IMDB. Do tej pory pojawiło się już więcej niż 1000 wniosków o skasowanie tej strony z wyników wyszukiwania Google. Łącznie, od marca 2011 roku, zostało usuniętych 2,13 mld linków. W dużej mierze są to adresy prowadzące do pirackich witryn. Wiąże się to z prowadzonej na coraz większą skalę wojną wypowiedzianą piratom w Wielkiej Brytanii a nawet Stanach Zjednoczonych.

[Źródło i grafika: engadget.com]