Gogole postanowiło nas dzisiaj uraczyć zmianą, dzięki której pożegnamy się z Google Now, a powitamy nowy feed informacji.

Zmiany będą dosyć znaczne: znane z Google Now aktualizacje wszystkich statusów w czasie rzeczywistym zostaną przeniesione do zakładki „updates”, główna przestrzeń pod paskiem wyszukiwania zostanie wykorzystana na odnośniki związane z naszymi zainteresowaniami. W demie zaprezentowanym w siedzibie Google w San Francisco, feed menadżera produktu zawierał artykuły o Oakland Athletics, Tour de France czy dosyć przedawniony już wpis na blogu o muzyku, którego widziała ona na koncercie.

Niektórzy pomyśleliby, że dziesięciomiesięczny artykuł o muzyku może być oznaką przedawnienia informacji, ale Google uważa to za swoją zaletę. Sygnalizuje to, że ich algorytmy są w stanie sięgnąć głęboko wewnątrz historii artykułów w sieci, wyciągając z nich perełki, które udało nam się przegapić. Facebook i Twitter za najważniejsze uznają bycie „na czasie”, Google ma promować powiązanie z interesującym nas tematem.

Kiedy dokona się zapytania w aplikacji, obok rezultatów wyszukiwania pojawią się również przyciski „śledź”. Klikając taki przycisk daje się Google sygnał, że dana kategoria (taka jak sport, informacje ze świata czy rozrywka) Cię interesuje, co wpłynie na dalsze rezultaty zapytań. Możliwe będzie również przekazanie usłudze, że dana historia już nas nie interesuje i nie chcemy widzieć żadnych informacji z nią związanych.

źródło: theverge.com | zdjęcie: google.co.uk