W ubiegły weekend (8-9 kwietnia) warszawską Halę Torwar opanowały pancerne, ważące kilkanaście ton maszyny, a wszystko z okazji imprezy Wargaming.net League The Grand Finals 2016. Jak co roku, do Warszawy zjechały najlepsze drużyny świata, by rywalizować o tytuł najlepszej ekipy, a przy okazji rywallizować o nagrody o łącznej wartości 300 tysięcy dolarów [ponad 1,2 mln złotych].
Wśród drużyn mogliśmy obserwować m.in. Natus Vincere, Hellraisers, Kazna Kru, Yato i Wombats on Tanks. Nie zabrakło reprezentantów praktycznie każdego zakątka świata, przez Skandynawię, Chiny, aż do najliczniejszej grupy zawodników z Europy. Co ciekawe, World of Tanks jest jedną z nielicznych gier e-sportowych, gdzie Azjaci nie zdominowali rozgrywek, stąd całe rozgrywki nabierały rumieńców – tutaj nikt nie znalazł się przypadkiem i każdy ma szansę na sięgnięcie po puchar. Ostatecznie do finału dotarły drużyny Na’Vi [mistrzowie z 2014 roku] oraz Hellraisers, która broniła tytułu zdobytego rok temu. Na’Vi pokazała klasę i odebrała tytuł zeszłorocznym mistrzom.

Świetnie jest po prostu być na Grand Finals, ale brać w nich udział i zdobyć mistrzostwo to zupełnie co innego”, powiedział Dmitry “de1uxe” Repin, menager drużyny Na’Vi. „Wydarzenie było na masową skalę, liga Wargaming.net zrobiła olbrzymi postęp. Używanie czołgów X poziomu to rewelacyjny ruch, pozwalający grać tak jak umiemy najlepiej. Już nie możemy się doczekać przyszłego roku!

Na zainteresowanych czekała strefa cateringowa, dwa wystawione przed wejściem czołgi, strefa VR oraz paręnaście konsol PlayStation 4, gdzie najwięksi śmiałkowie mogli spróbować swoich sił w przerwach pomiędzy oglądaniem kolejnych meczów Grand Finals.

Organizatorzy wyciągnęli wnioski z zeszłego roku i postarali się o większą halę. Torwar oferował nie tylko powiększoną powierzchnię, ale również doskonałą organizację ruchu wewnątrz, dlatego pomimo wielu tysięcy odwiedzających, nie można było odczuć zaduchu lub niepotrzebnego zatoru na korytarzach. Na uwagę zasługuje fakt, że cała impreza była bezpłatna, więc każdy chętny mógł wejść, jeśli tylko chciał. Jeśli jednak kolejki wydają się Wam odstraszające, zawsze można było zakupić bilet premium, uprawniający do wejścia osobną bramką.

Grand Finals z roku na rok jest coraz większe i lepsze”, powiedział Mo Fadl, dyrektor globalnego eSportu w Wargaming. „Pokazaliśmy pasję eSportu światu. Drużyny dały z siebie wszystko i jesteśmy z nich dumni. Liga Wargaming.net to najwyższe standardy i zawsze staramy się dostarczać najwyższą jakość dla naszych fanów.

W stosunku do zeszłego roku zaszły zmiany w zasadach rozgrywek. Czas pojedynczej bitwy został zwiększony z 7 do 10 minut, co ma na celu położenie jeszcze większego znaczenia dla planowania, taktyki i strategii drużyn. Drużyny mogą od teraz wybierać również pojazdy najwyższego, X poziomu. Widzowie będą mogli zobaczyć najpotężniejsze pojazdy dostępne w World of Tanks. Format ataku i obrony opiera się na zasadzie, iż jedna drużyna broni dwóch stref na mapie, a rywale próbują je przechwycić lub zniszczyć wszystkie czołgi przeciwnika.

Serdecznie dziękujemy firmie Wargaming.net za zaproszenie i mamy nadzieję, że zobaczymy się na rok, na jeszcze większej i głośniejszej imprezie :)