Użytkownicy ponad 10 tysięcy witryn znajdujących się w sieci TOR zostali dzisiaj powitani komunikatem informującym, iż zostały one zhakowane. A dokładniej rzecz ujmując: został zhakowany serwis hostingowy, na którym owe strony się opierały.

Chodzi o tak zwany Freedom Hosting II. Jego poprzednia wersja została zamknięta po akcji FBI i aresztowaniu właściciela serwerowni. Tym razem z deep web postanowiła zawalczyć grupa identyfikująca się z Anonymous. Hakerzy twierdzą, iż ponad połowę przechwyconych materiałów stanowiła dziecięca pornografia. W krótkim komunikacie przyznali, że została ona usunięta, z kolei pozostałe dane mogą zostać odsprzedane.

Analitycy stron opartych na sieci TOR uważają Freedom Hosting II za mniejszy od pierwowzoru. Szacuje się, iż jest on odpowiedzialny za ok. 20% ruchu na stronach w mroczniejszej, alternatywnej wersji internetu. Mimo interwencji służb w 2013 roku, nie trzeba było długo czekać na powstanie innego serwera zapewniającego hosting. Niestety, podobnie jak wcześniej, tak i teraz TOR był wykorzystywany do rozprowadzania dziecięcej pornografii.

Źródło: theverge.com; grafika: wikipedia.org

promocja