Indie mogą cieszyć się właśnie przepchnięciem największej technologicznej rewolucji w historii kraju, która uczyni analizę danych kluczową dla sektora usługowego. 

CEO NITI Aayog, Amitabh Kant, zapowiedział, że powoli zanikają wycieki w strukturach rządowych, przez co coraz rzadszą będzie sytuacja, przy której środki dostarczone przez rząd nie będą docierały bezpośrednio do odbiorcy. Władze postanowiły wykorzystać technologię na łamach programu PRAGATI (Pro-Active Governance and Timely Implementation), tworzącego integracyjną i interaktywną platformę, której celem jest zarządzanie zażaleniami składanymi przez przedstawicieli indyjskiego społeczeństwa.

To dla tej inicjatywy premier kraju wiąże się węzłem współpracy z sekretarzami i ambasadorami Indii, aby wspólnie monitorować wszystkie projekty poprzez internet. Zdaniem Kanta, inicjatywa ta burzy ściany pomiędzy stanami i rządem, który od teraz odejdzie od skoncentrowania się na nakładach i procesach, skupiając się na osiąganiu celów różnych ministerstw. Te będą monitorowane poprzez specjalny interfejs, stworzony właśnie przez NITI Aayog.

Zaburzenie przyporządkowanego celu do osiągnięcia będzie wiązało się z wysłaniem sygnału do biura premiera, które to zastanowi się, jakie środki należy podjąć, aby z powrotem wrócić na właściwe tory. Kant rzekł podczas spotkania na The Business of Government: Learnings from Global Experiences, że obywatele Indii są aktualnie świadkami cichej rewolucji administracyjnej, której największym narzędziem są właśnie nowoczesne technologie informatyczne.

źródło: bgr.in