Jeśli zastanawialiście się, jakie procesory planuje wydać Intel w 2018 roku, to ujawniony przez producenta harmonogram z pewnością Was zadowoli.

Okazało się, że dziewiąta generacja Core, o której informowaliśmy Was jakiś czas temu, nie ujrzy światła dziennego w nadchodzącym roku. To niestety nie koniec złych wiadomości dla zwolenników desktopowych komputerów, ponieważ okazało się, że 2018 rok w wydaniu Intela nie przyniesie jakichkolwiek rewolucji na konsumenckim gruncie. Chyba że celujecie w tak wydajne propozycje, jak serie Kaby Lake-X i Skylake-X, ponieważ te otrzymają swojego następcę. Zostanie nim Cascade Lake-X, który będzie miał swoją premierę na przełomie trzeciego i czwartego kwartału.

Na graczy z mniej zasobnym portfelem również się coś znajdzie. Na początku przyszłego roku zadebiutują układy Coffe Lake-S na podstawki LGA 1151 i chipsety serii 300. Będą to najbardziej ekonomiczne modele z dwoma rdzeniami fizycznymi oraz TDP na poziomie 35W. Najprawdopodobniej zaliczą się do rodziny Penitum oraz Celeron, a ich wielozadaniowość zostanie ulepszona za pomocą Hyper Thradingu. Wprawdzie nie zostało to potwierdzone, ale w innym wypadku ich wydajność w porównaniu z Pentiumem G4560 będzie wręcz śmieszna. W tym samym momencie mają pojawić się płyty główne oparte na nowych chipsetach B360/H370/H310.

Mała zmiana szykuje się również w dziedzinie konstrukcji SoC przeznaczonych do laptopów, tabletów, czy notebooków, ponieważ dotychczasową serię Apollo Lake zastąpią procesory Gemini Lake. Wprawdzie na pierwszy rzut oka ich specyfikacja jest podobna (4 lub 2 rdzenie i  TDP o wartości 10W), ale tradycyjnie możemy liczyć na kilkuprocentowy wzrost wydajności. Ich premiera została wyznaczona na pierwsze tygodnie 2018 roku.

Wygląda na to, że nadchodzący rok nie wygląda najlepiej w wysokim i średnim segmencie. Jedyną szansą na jego uratowanie będzie niespodziewana zapowiedź wspomnianych już procesorów dziewiątej generacji.

Źródło: Informacje prasowe

promocja