Z roku na rok otrzymujemy do rąk coraz bardziej skomplikowane narzędzia do tworzenia muzyki, tymczasem, niejako „pod prąd” pojawia się Alda – język programowania, który pomoże bawić się dźwiękami bez żadnego doświadczenia w tej dziedzinie, pracując w edytorze tekstowym.

Zdaniem producenta Dave’a Yarwooda, narzędzia pokroju Sibeliusa ograniczają wenę i odwracają uwagę od istoty: tworzenia muzyki. Alda zrywa z tym pozwalając na komponowanie bez konieczności uczenia się nowego, zwykle skomplikowanego interfejsu.

Alda wspiera komendy dla różnych długości nut, znaki chromatyczne, zapis kilku instrumentów naraz i wielu innych. W obecnym stanie, jest to przydatne narzędzie do nauki raczej podstawowej notacji muzycznej, ale biorąc pod uwagę, że producenci pracują nad kolejnymi aspektami (jak transpozycja czy zapętlanie), język może się rozrosnąć do imponujących rozmiarów.

Planem Yarwooda jest takie rozszerzenie opcji Aldy, aby wspierała ona sample i dźwięki spoza General MIDI, z których to korzysta ona obecnie.

[źródło i grafika: thenextweb.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!