Tak – od razu przyznam bez bicia – jestem gadżeciarzem.

Od zawsze lubiłem mieć w swoim posiadaniu nowinki techniczne… nowy telefon, komputer, laptop, palmtop, itd, itp.

Oczywiście nie było to takie proste.. nie dostawałem wszystkiego co chciałem będąc na garnuszku u rodziców… musiałem na to zapracować.

w związku z tym bardzo długo dokonywałem wyboru, żeby mieć ten właściwy gadżet.

Kiedy zacząłem na siebie zarabiać z początku myślałem, że sprawa będzie prosta – jest kasa, są gadżety

Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się że opłaty za mieszkanie, jedzenie, picie, wyjścia ze znajomymi, ciuchy i inne tego typu rzeczy pożerają smoczą część mojego wynagrodzenia.

Z czasem jednak nauczyłem się żyć oszczędniej, a i gotówki zaczęło przybywać. Zaczęło mnie być stać na gadżety, oczywiście nie na wszystkie, ale coś już mogłem kupić.

W związku z tym, kiedy w zeszłym roku przeczytałem po raz pierwszy o małej chińskiej firmie OnePlus, która wypuszcza na rynek tzw FlagShip Killer, który bije na głowę wszystkie topowe telefony znajdujące się obecnie na rynku oferując go przy tym za połowę ceny najtańszego z nich, od razu wiedziałem, że ten telefon musi być mój.

03

Jak pomyślałem, tak też się stało. Smartfon dotarł do mnie po długiej podróży z Londynu do małego miasteczka w Niemczech, po czym prosto do Zakopanego w moje spragnione nowej elektroniki ręce.

I tak stał się moim nieodłącznym towarzyszem. Sprawdzał się znakomicie, do czasu.

Pech chciał, że trafiłem do szpitala na dłuższy pobyt. W szpitalu telefon stał się narzędziem pracy, zabawy, relaksu, dostarczał niezbędnych informacji i ogólnie był narzędziem do wszystkiego.. Po miesiącu intensywnego używania bateria zaczęła się buntować.. Obecnie znów jestem w szpitalu, a bateria wymaga ładowania trzy razy w ciągu doby.

W związku z tym przyszedł czas na podjęcie tej jakże ważnej decyzji jaką jest zakup nowego telefonu.. przy czym założenie jest takie, że kupuję telefon z górnej półki.

Tutaj zaczęły się schody.

Myślałem o OnePlus Two jako następcy, ale nie został jeszcze zaprezentowany, tak samo jak nie ma też daty jego premiery, ani dokładnych parametrów poza niepewnymi przeciekami, o których pisałem jakiś czas temu.

YTytYkm

Kolejnym kandydatem był HTC One M9, który jest w miarę przystępny cenowo, ludzie chwalą nakładkę HTC, jednak kuleje jeśli chodzi o aparat i baterię.

htc-one-m9-global-sketchfab-gunmetal

W związku z tym pod uwagę wziąłem Samsunga Galaxy S6 Edge.. Tu jednak obawiam się nakładki TouchWizz, która znana jest z bycia ociężałą, mulącą i zwyczajnie brzydką. Jednak każda kolejna recenzja zmienia moje podejście do niej, ponieważ podobno w wersji Andorida 5.0 została gruntownie przebudowana, odświeżona i przyspieszona.. to jednak nie jest koniec moich obaw, jest jeszcze kwestia ceny. Ceny, która zależna jest od mojego wyboru wbudowanej pamięci, a trzeba wziąć jej na zapas, bo nowy flagowiec Samsunga nie posiada slotu kart microSD. co za tym idzie wyboru dokonać trzeba pomiędzy wersjami 64GB i 128GB – a to będzie z kolei bolesne dla portfela. Wersja mniejsza kosztuje około 3600 zł, wersja 128GB natomiast to wydatek rzędu 4500zł. Drogo jak na sprzęt, który będzie ze mną około roku.

SM-G925FZKAXEO-625537-2

Kolejnym pretendentem jest wystawiony na chwilę obecną w przedsprzedaży LG G4, którego cena oscyluje w granicach 2600zł, jego nakładka jest chwalona jako intuicyjna i przyjazna użytkownikowi. LG chwalone jest również za aparat, który uznany został za najlepszy aparat flagowców 2015 roku. Posiada również slot kart pamięci oraz ciekawe wzornictwo wykończenia – LG jako jedyne zdecydowało się na wprowadzenie skórzanych pleców, co zdecydowanie przyciąga wzrok.

lg-g41-l

To oczywiście nie koniec, bo z „pomocą” w wyborze przychodzi jeszcze Huawei P8, prezentujący się genialnie z praktycznie nie istniejącymi ramkami i przystępną ceną.

Huawei-P8

Kusi również Sharp ze swoim modelem Aquos Crystal X, który z kolei nie posiada aż trzech ramek, a ekran o przekątnej 5,5 cala jest uznany za najbardziej kompaktowy na rynku

aquos-crystal-x-white

Kuszą również inni chińscy producenci, jak np Xiaomi ze swoim Mi4, czy Meizu M1 Note..

Koniec końców zdecyduję się chyba na LG, który wg mnie jest przystępny cenowo, zadowala jakością zdjęć wykonywanych jego aparatem, wizualnie wygląda bardzo dobrze i jest chwalony na rynku. Decyzja nie została jeszcze podjęta, ale na 90% będzie to właśnie LG.

promocja