Można się dziwić, że niektóre komputery w naszych urzędach nadal działają na Windowsach XP, ale nie tylko my borykamy się z problemami starego, ledwo co sprawnego sprzętu. Okazuje się bowiem, że ikoniczne, białe skafandry astronautów sprzed 40 lat, nadal są w ciągłym użytku przez NASA. Co ciekawe, zaprojektowane zostały one z myślą o przetrwaniu jedynie 15 wiosen. Dlatego jeśli ktoś jeszcze je nosi, to jest on w bardzo dużym niebezpieczeństwie.

NASA ma już zaprojektowane nową wersję skafandrów, na którą zresztą agencja wydała już blisko 200 milionów dolarów. Nadal jest to jednak zwykły projekt i jeszcze kilka lat zajmie wyprodukowanie pierwszego, działającego egzemplarza. Do tej pory trzeba radzić sobie z tym, co jest dostępne i jest to niezwykle poważny problem. Biuro Inspektora Generalnego NASA w ostatnim raporcie zaznaczyło, że wkrótce zabraknie im sprawnych kombinezonów do przemierzania kosmosu. Jest szansa na to, że pozostałe sztuki mogą nie wystarczyć do dnia przejścia na emeryturę ostatniej stacji badawczej, co ma nastąpić w 2024 roku. Są też obawy, iż nowa wersja może do tego czasu nie wejść do użytku, a jednym z powodów jest obcięcie przeznaczonych na nią funduszy.

Niektórzy astronauci opowiadają, że mają czasem wrażenie, jakby w środku skafandra ich oczy wręcz płonęły, inni zaś mają problemy ze zbyt łatwo ścierającymi się rękawicami. W 2013 roku był też incydent, gdzie jeden z nich niemalże utonął podczas „kosmicznego spaceru”, bo jego niesprawny system chłodzący zalał mu hełm wodą. NASA już więcej z niego nie skorzysta, a oryginalnych, jeszcze sprawnych kombinezonów zostało jedynie 11 z 18. To naprawdę niewiele, kiedy myśli się o podboju przestrzeni kosmicznej.

Jedyną opcją jest zatem gruntowna zmiana tempa projektowania, produkcji oraz testowania nowej wersji skafandrów, a przy okazji przeznaczenie sporej ilości funduszy na przegląd oraz konserwację tych obecnie posiadanych.

źródło: apnews.com | zdjęcie: engadget.com