Jeszcze do niedawna uważano, że na Marsie woda w stanie ciekłym nie występuje. Dopiero we wrześniu tego roku odkryto, że na powierzchni planety mogą się miejscowo pojawiać plamy solanki. Jednak badacze od dawna podejrzewają, że kiedyś Mars był znacznie bardziej wilgotną planetą. Na ślady płynącej po powierzchni Marsa wody natrafił właśnie łazik Curiosity.

Łazik bada obecnie podnóże Mount Sharp, region nazwany Garden City (wciąż lepsze Miasto Ogrodów niż Katowice). W miejscu tym trafił na niezwykłe formacje, które po dokładniejszym zbadaniu okazały się żyłami osadowymi – pozostałościami pod dawniej płynącej w tym miejscu wodzie.

żyły
Żyły osadowe (szerokość fotografowanego miejsca: ok. 60cm).

Żyły mogły powstać nawet kilka miliardów lat temu. Woda systematycznie nanosiła minerały w pęknięcia w podłożu skalnym, a te z biegiem lat zmieniały się w wypełniającą je skałę osadową. Z czasem na wyschniętej planecie podłoże zerodowało odsłaniając twardsze od siebie żyły.

Łazik zbadał skład chemiczny formacji, aby poznać zawartość minerałów w wodzie płynącej niegdyś po powierzchni Czerwonej Planety. Curiosity określa skład skał oświetlając je laserem by wzbudzić zawarte w nich elektrony, po czym obserwując widmo emisyjne powstające kiedy elektrony wracają na swoje normalne orbitale. Metoda jest o tyle praktyczna, że pozwala na badanie zawartości poszczególnych pierwiastków w materiale z odległości nawet do 7 metrów.

Po zbadaniu 17 próbek, powstałych w różnych okresach (czasem nawet bezpośrednio nad starszą żyłą występowała młodsza) okazało się, że znacznie różnią się od siebie składem. Niektóre z nich okazały się bogate w żelazo, inne w siarczan wapnia, siarczan magnezu czy fluor. Naukowcy uważają, że zróżnicowany skład może wynikać z tego, że przez Garden City przepływały w różnych okresach rzeki biorące swój początek w różnych miejscach i przepływające przez zróżnicowane tereny. Pokazuje to, że choć dziś planeta wydaje się jałowa, to przez znaczną część jej historii mogła przypominać bardziej dzisiejszą Ziemię niż swoje własne obecne oblicze.

[źródło i grafika: gizmodo.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!