Pojawia się silny pretendent do miana zwycięzcy plebiscytu najbardziej niepraktycznego gadżetu tego roku – maska Bane’a Hushme wygłuszająca nasz głos w celu uniknięcia bycia podsłuchanym.

Pragniesz wyglądać jak Tom Hardy w filmie The Dark Knight Rises, jednocześnie nie musząc martwić się o bycie podsłuchanym przy wykonywaniu połączeń? Nowa kampania na Kickstarterze zmierza Ci z pomocą. To właśnie w mało praktycznie wyglądającej masce zaklęto możliwość wygłuszania dźwięku, w tym przypadku, naszego głosu.

Stworzyliśmy pierwszą na świecie maskę głosową dla smartfonów. Hushme jest urządzeniem Bluetooth, do obsługi którego nie musimy wykorzystywać rąk, z dodatkową opcją maskowania głosu. Podłączasz je do swojego telefonu i możesz w ten sposób słuchać muzyki lub wykorzystywać w charakterze standardowego urządzenia do bezdotykowej kontroli, ale jeśli przyjdzie potrzeba do przeprowadzenia poufnej rozmowy, wystarczy nałożyć urządzenie na twarz i zacząć mówić. Dzięki wykorzystaniu izolujących materiałów, podczas rozmowy w trybie wygłuszonym głos posiadacza jest wyciszony o 60%. Pozwala to na stuprocentową prywatność, kiedy znajdujemy się w zatłoczonych miejscach, takich jak dworzec czy lotnisko.

W trybie aktywnym urządzenie nie dość, że wykorzystuje tę samą technologię do izolowania dźwięku naszego głosu, to jeszcze generuje „dźwięki maskujące” poprzez zewnętrzne głośniki. Może przydać się to, gdy na przykład jesteśmy zmuszeni do przedstawienia detali dotyczących naszej karty kredytowej lub wyjawienia szczegółów planów biznesowych.

Ciężko nie nazwać samego konceptu ciekawym, wątpliwym jest jednak, by istnieli ludzie, którym zależy na prywatności tak bardzo, aby zdecydować się na korzystanie z urządzenia o tak dziwnym designie.

źródło: digitaltrends.com