Jeżeli można określić kogoś mianem specjalisty od rewolucjonizowania finansów – będzie to Max Levchin, jeden z założycieli PayPala. Ma on pomysł na to, aby ponownie wywrócić świat płatności do góry nogami.

Wszystko to za sprawą Affirm, jego nowej inicjatywy, która pozwala na pożyczanie pieniędzy na sekundy przed dokonaniem zakupu. Obecnie jest ona oferowana jedynie przy zakupach online oraz na urządzeniach mobilnych i, rzecz jasna, wymaga spłaty pożyczki w comiesięcznych płatnościach. Sposób działania Affirm jest banalny: jeżeli kupujesz coś na stronie, która wspiera usługę Affirm’s Split Pay, błyskawicznie zapisujesz do niej swoją osobę, podając imię i nazwisko, telefon, maila i datę urodzenia. W kilka sekund oprogramowanie firmy brnie przez zgromadzone na Twój temat dane, oceniając zdolność kredytową potencjalnego klienta. Wtedy pojawiają się jasne warunki umowy, zawierające informacje o tym, ile pożyczyłeś, do kiedy będziesz musiał to spłacić i jakie zostało nałożone oprocentowanie. Kredytobiorca może wtedy zdecydować w ilu ratach zamierza uiścić opłatę, a wtedy od zakupu jakiegoś produktu dzieli go jedynie potwierdzenie mailowe i smsowe.

Ciężko jednak stwierdzić, czy mająca już rok na koncie usługa Split Pay cieszy się wyraźną popularnością. Nie zostały udostępnione na ten temat żadne oficjalne informacje, daje jednak do myślenia fakt, że w środę Affirm otrzymało aż 275 milionów dolarów od różnych inwestorów, co sugeruje, że w najbliższym czasie będzie o firmie głośno.

Nasz rozwój był dostateczny, aby inwestorzy uwierzyli w nasz projekt i obecnie chcą udostępnić nam kapitał do dalszej pracy. To finansowanie oznacza, że będzie mogli wykorzystać półtora miliarda dolarów, pożyczając je ludziom i inwestując w ich przyszłość.

W ten sposób Levchin wypowiedział się dla Business Insidera, a zarząd firmy Affirm potwierdził, że rzeczywiście większość uzyskanej kwoty zostanie wykorzystana przy wydawaniu kredytów dla użytkowników. Średnio, każdy z nich pożycza około 400 dolarów, co wpisuje się w politykę firmy, celującą w klientów z niewielką zdolnością kredytową lub po prostu czujących awersję do odwiedzania banku.

[źródło: businessinsider.com, zdjęcie: wsj.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!