Mionix to firma, która dopiero wkracza na polski rynek. Podczas PGA miałem przyjemność uczestniczyć w nietypowym wernisażu pod nazwą „Mionix Craftmanship – Wystawa Dzieł Sztuki Mionix”. Przedstawię Wam teraz najważniejsze informacje, które zostały przedstawione na tejże konferencji.

Firma Mionix została założona w 2007 roku w Szwecji i przez większość czasu była obecna tylko na tamtym rynku- ostatnio się to zmienia.  W Mionix dostrzeżono, że rynek gamingowy jest ogromny i szkoda jest ograniczać się tylko do kilku krajów. Generalnie celem i tym, czym firma wyróżnia się spośród konkurencji, jest jej wizja – na co dzień obcujemy ze sprzętem co nie zawsze sprawia nam taką frajdę jak byśmy chcieli – produkty Mionix mają to zmienić.

Tym, co mi się osobiście bardzo spodobało na wernisażu, były trzy przedstawione hipotezy. Pierwsza mówi, że Mionix nie będzie zmieniać wyglądu starych produktów i sprzedawać ich pod nową nazwą i ceną. Jeśli spojrzycie sobie w ilość oferowanych przez nich produktów, to lista jest stosunkowo krótka. Nie występują więc kopie tych samych myszek, słuchawek, itp. tylko pod innymi nazwami, z jakimś dodanym bajerem czy wtyczką o innym wyglądzie. Druga hipoteza mówi, że oprogramowanie „zjada” sprzęt. Mionix tworzy do swoich produktów znakomity software, który daje duże możliwości. Trzecia to tzw. „craftmanship”, co w tym kontekście można przetłumaczyć na język polski jako mistrzowski kunszt wykonania, choć moim zdaniem wyrażenie jest to nieprzetłumaczalne i nic znakomicie nie odda jego sensu. Generalnie chodzi o to,by każda myszka czy klawiatura została w teorii perfekcyjnie zaprojektowana.

Co więcej Mionix przykłada dużą wagę nawet to koncepcji i designu opakowań – podobno była nawet taka sytuacja, że myszka była gotowa do sprzedaży ale firma ciągle pracowała nad idealnym pudełkiem. Dalsza część prezentacji byłą już przedstawieniem konkretnych produktów, które można było także obejrzeć i podotykać. Tutaj rozpiszę się troszkę o jednej myszce, która jeszcze nie jest dostępna na rynku – Naos QG. Na projekt tej myszki były zbierane pieniądze poprzez serwis Kickstarter – zebrano ponad 100 tysięcy dolarów. Czemu jest ona taka wyjątkowa? Otóż pozwala ona na zmierzenie tętna oraz reakcji galwanicznej skóry. Pierwszy parametr każdy z Was zna, ale o czym mówi ten drugi? Otóż mierzy on zmiany oporu skóry, które są zależne od stopnia nawilżenia. Innymi słowy, mysz nam przekazuje jak bardzo się pocimy – a z tego łatwo już wyciągnąć inne wnioski. Prototyp, który widziałem leżał dobrze w ręce i poprawnie mierzył owe parametry – ale wszystkim osobom pokazywał podwyższone tętno, zaś przy ruszaniu myszką wyniki znacząco się zmieniały. Mam nadzieję, że końcowy produkt zostanie perfekcyjniej dopracowany bo możliwości takiej myszki są nieograniczone (np. można na podstawie reakcji galwanicznej skóry wprowadzić pocenie się prowadzonej postaci w grze w zależności od stanu naszego organizmu). O reszcie produktów nie będę pisał bo mam nadzieję, że wkrótce przeczytacie ich recenzje na WhatNext :)

Po części konferencyjnej udaliśmy się na małe „afterparty” z przepysznym tatarem (jak ja go dawno nie jadłem!) i otwartym barkiem . Generalnie to fajnie, że na rynek Polski wkracza nowy producent posiadający ciekawy sprzęt, choć oczywiście o sukcesie w naszym kraju głównie decyduje dobra cena w stosunku do jakości i produktów konkurencji – a z tym różnie bywa. Myszki, klawiatury, słuchawki itp. firmy Mionix już niedługo powinny być dostępne w sklepach, więc wkrótce się z nimi lepiej zapoznamy.