W Sieci znajdziemy mnóstwo filmików i artykułów poświęconych tematyce kotów. W większości są one humorystyczne. Nie myślcie jednak, że koty dostarczają ludziom wyłącznie rozrywki. Przed Wami futrzani ulubieńcy Internetu ukazani w zupełnie innym świetle, jako obiekty ważnych badań naukowych i eksperymentów, czy też nietypowe powody inspiracji dla badaczy.

Amerykańskie koty szpiegowskie

Acoustic_Kitty

W latach 60. CIA uruchomiło operację mającą na celu trenowanie kotów w taki sposób, aby były w stanie podsłuchiwać Rosjan… Plan nie był do końca przemyślany i pochłonął aż 20 milionów dolarów. Kot wybrany na agenta miał mieć wszczepiony w ucho mikrofon, obrożę z nadajnikiem oraz antenę idącą wzdłuż kręgosłupa  Pierwszy taki koci szpieg nie zdziałał zbyt wiele, bowiem krótko po rozpoczęciu misji… przejechała go taksówka. W notatce z 1967 roku znalazło się podsumowanie działań CIA, które brzmi następująco:

Program nie spełnił naszych wysokich wymagań. Nie był praktyczny.

Operacja CopyCat

rainbowandcc

W 2001 roku w Teksasie na College of Veterinary Medicine & Biomedical Sciences przeprowadzono operację zwaną „CopyCat”. Nie chodziło w niej o to, aby nauczyć kota naśladowania ruchów. W tym wypadku nazwę operacji można potraktować dosłownie, ponieważ owocem działań naukowców było udane sklonowanie kota. Proces polegał na przeszczepieniu DNA kotki o imieniu Rainbow do pozbawionej jądra komórki jajowej. Następnie zarodek został wszczepiony kocicy Allie. Eksperyment powiódł się i Allie urodziła zdrową kotkę, która pod względem genetycznym była identyczna jak Rainbow. Sklonowana kotka nie była żadnym mutantem i była nawet zdolna do urodzenia swoich własnych, w pełni normalnych dzieci.

Kot, który sprawił, że Tesla zainteresował się elektrycznością

hqdefault

Kiedy Nikola Tesla dorastał w Chorwacji, jego najlepszym przyjacielem był kot o imieniu Macak. W liście opublikowanym na portalu PBS, Tesla opowiada jak kot zainspirował pracę jego życia.

Kiedy zapadał zmrok, głaskałem Macaka po grzbiecie aż w pewnym momencie ujrzałem cud, który odebrał mi mowę. Jego grzbiet zaświecił się, a moja dłoń wyprodukowała deszcz iskier tak głośnych, że można było usłyszeć ich trzask w całym domu. Moja urzeczona matka skomentowała tylko mówiąc – „Przestań bawić się tym kotem, bo jeszcze wywoła pożar”. Ale ja pochłonięty byłem rozmyślaniem. Czy natura to gigantyczny kot? Jeżeli tak, to kto ją głaszcze? Nie jestem w stanie opisać efektu, jaki na moją wyobraźnię wywarła ta niesamowita noc. Po niej, dzień po dniu zadawałem sobie tylko jedno pytanie. Czym jest elektryczność?

Możliwe, że gdyby nie Macak, to nie usłyszelibyśmy o kimś takim, jak Nikola Tesla.

Kot Hubble’a

edwin-hubble-mit-katze

Dzisiaj większość z nas kojarzy nazwisko Hubble’a tylko z Kosmicznym Teleskopem Hubble’a. Edwin Hubble to urodzony w 1889 r. amerykański astronom, który lubił koty, a ze względu na swoje zainteresowania swojego pupila nazwał imieniem Nicolas Copernicus. Biblioteka Huntington w Kalifornii odnalazła list napisany przez żonę Hubble’a. Uważa ona, że Nicolas mógł przyczynić się do tego, iż Edwin był w stanie odkryć zjawisko rozszerzania się Wszechświata.

Kiedy Edwin pracował przy swoim ogromnym biurku, Nicolas zawsze rozwalał się majestatycznie na jak największej ilości stron. „On mi pomaga” – oznajmił Edwin.

Widok kota rozpływającego się na kartkach papieru mógł sprawić, iż Edwin pomyślał o Wszechświecie, który może być równie nieskończony jak… rozpłaszczający się Nicolas.

Pierwszy kot z bionicznymi protezami

bionic_cat_03

Oskar to pierwszy kot, który otrzymał protezy łap. Zostały one przymocowane bezpośrednio do kości. Oskarowi przytrafił się straszny wypadek. Wpadł on pod kombajn rolniczy i stracił obie tylne łapy. Na szczęście dzięki specjalistycznej technologii (ITAP) udało się połączyć metal z ciałem kota, aby stworzyć bezpieczne połączenie, izolujące uszkodzone kończyny od świata zewnętrznego, co zapobiegło dostawania się do nich bakterii.  Kot jest na tyle sławny, że opisano go w książce pod tytułem „Oscar: The Bionic Cat: A Heart-Warming Tale of Feline Bravery”

Fluorescencyjny kot

GlowingCats_CREEPY

Wyhodowaniem fluorescencyjnego kota zajęli się naukowcy z Mayo Clinic w Rochester w stanie Minnesota. Do komórki zwierzęcia wszczepili retrowirusa z dodatkowymi genami. Jedne z nich pochodziły od meduzy i kodowały białko świecące na zielono. Inne prowadziły do wytwarzania białka TRIMCyp, które miałoby zwalczyć wirusy FIV. Zmodyfikowane komórki pozwoliły naukowcom wyhodować embriony gotowe do wszczepienia kotom płci żeńskiej. Ich dzieci zyskały zdolność świecenia w ciemności, co potwierdziło też, że w ich komórkach znajduje się białko TRIMCyp.

Kolejne testy wykazały, że zmodyfikowane kocie komórki zwalczają FIV. Dało to nadzieję na walkę z HIV, ponieważ FIV jest bliskim krewnym wirusa HIV. Niestety poddane eksperymentowi koty już nigdy nie będą w stanie ukryć się w ciemności. Tego typu eksperymentu pokazują jak wiele możemy zmienić po przez ingerencję w geny. Kiedy przyjdzie czas na udoskonalanie człowieka?

Koty w stanie nieważkości

Weightless-Cats

Mówi się, że koty zawsze lądują na 4 łapy. Oprócz tego, każdy zna historię o przysługujących im 9 życiach. W 1947 roku rząd USA postanowił przetestować jedną z tych legend. Nie bójcie się, nie chodzi o ich 9 żyć, ale najpewniej koty nie były zadowolone podczas tego eksperymentu. Wojskowi wzięli dwa koty na pokład samolotu transportowego C-131 i sprawdzili, jak radzą sobie wtedy, kiedy przez kilka sekund znajdą się w stanie nieważkości. Eksperyment i jego efekt widoczny jest na materiale wideo poniżej.

 

Pierwszy kot astronauta

untitl58

W 1963 pierwszy kot został wystrzelony w przestrzeń kosmiczną. Kotka wabiła się Félicette, została złapana i przypisana do programu treningowego wraz z 13 innymi futrzakami. Przeszły one przez piekło w wirówce oraz komorze dekompresyjnej. W październiku, kotka Félicette została wystrzelona w kosmos na francuskiej rakiecie AG1. Zainstalowane wcześniej elektrody w mózgu nagrywały aktywność neuronową zwierzęcia. Misja zakończyła się sukcesem, kotka bezpiecznie wylądowała na Ziemi. Niestety naukowcy uśpili ją po to, aby wyciągnąć i zbadać implant znajdujący się w jej mózgu.

Jednocześnie żywy i martwy kot Schrödingera

schrdi1

Schrödinger stworzył urządzenie oddziałujące na kota, który zamknięty jest w pojemniku z trucizną. Do szczelnego pojemnika wkładamy żywego kota, detektor promieniowania oraz źródło promieniotwórcze emitujące średnio jedną cząstkę na godzinę. W chwili wykrycia cząstki, detektor uwolni trujący gaz. Po zamknięciu pojemnika i odczekaniu jednej godziny mamy 50% prawdopodobieństwo, że kot jest martwy, jak również takie samo prawdopodobieństwo, że jest nadal żywy. Jeżeli nastąpi radioaktywny rozpad i licznik go zarejestruje, to uruchomiony zostanie mechanizm, który uwolni truciznę. Jeśli rozpad nie będzie miał miejsca, zwierzę nadal będzie cieszyło się życiem. Promieniotwórczość jest zjawiskiem kwantowym, więc możemy określić tylko prawdopodobieństwo zajścia rozpadu, a tym samym prawdopodobieństwo otrucia kota.

Z opisu kwantowo-mechanicznego wynika, że przed otwarciem pojemnika kot jest jednocześnie martwy i żywy. Znajduje się on w dziwnej superpozycji wszystkich możliwych stanów. Dopiero otwarcie pojemnika i sprawdzenie jego zawartości redukuje układ do jednego stanu – kot wyskakuje przerażony z pojemnika albo pozostaje w nim martwy. Można to przyrównać do wkładania pendrive’a do portu USB. Dopóki nie zweryfikujemy jego ułożenia względem portu, znajduje się w superpozycji.

8cEBpMB

Jak widzicie koty to nie tylko śmieszne obrazki i memy. Są niezwykłymi towarzyszami i posiadają one swój własny dorobek naukowy!

promocja