Gdyby nie obecność Jamesa Camerona na stanowisku dyrektora filmu(/-ów) Avatar, wiele osób prawdopodobnie na tę wieść popukało by się w czoło.

Nie wątpimy jednak, że malkontenci ciągle jednak się znajdą (podpis jednego znajdziecie nawet pod tym artykułem), bo oto kontynuacji filmu Avatar, który dla wielu był po prostu pokazem tego, co wizualnie potrafi zaprezentować dzisiejsze kino, będzie aż cztery. Pierwszy sequel miał według planów Jamesa Camerona ukazać się już w roku 2018, ale wedle nowych doniesień po uwzględnieniu trudności logistycznych, aktualna data premiery to 18 grudnia 2020 roku. Trzeci film z serii zadebiutuje z kolei rok później, bo 17 grudnia 2021 roku, a premierę czwartej części poprzedzi trzyletnia przerwa, aż do 20 grudnia 2024 roku. Całość zamknie premiera Avatara 5 19 grudnia 2025 roku. Robi nam się z tego powoli cykl podobny długością do Gwiezdnych Wojen.

Wieści te pojawiły się na oficjalnym profilu filmu Avatar na Facebooku, gdzie wcześniej publikowano zdjęcia Camerona pozującego z obsadą filmu. Po sukcesie osiągniętym przez pierwszą część, James Cameron dysponuje już pewnymi materiałami, które miał on zamiar wykorzystać przy kręceniu sequela, ale po dłuższym namyśle doszedł on do wniosku, że aby wyzwolić pełnię potencjału jego pomysłu, potrzebne są jeszcze trzy dodatkowe filmy. Nie ma co się dziwić, że producenci nie mają nic przeciwko, bo pierwszy film z serii zarobił 2,8 miliarda dolarów na świecie.

źródło: eteknix.com | zdjęcie: kinofilia.pl

promocja