O tym, czym jest Pomelody pisałem już we wcześniejszym newsie. 14 września projekt wszedł na Kickstartera i w zaledwie 10 dni osiągnął on swój minimalny cel – 30 tysięcy dolarów. Teraz nadszedł czas na realizowanie dalszych wyzwań.

Adam Weber, pomysłodawca Pomelody, mówi:

Startując z projektem nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że stworzyliśmy bardzo wartościowy produkt dla rodzin z dziećmi. Opinie, które do tej pory dostawaliśmy w Polsce tylko to potwierdzały. Reakcja amerykańskiego rynku była jednak dla nas zagadką. To, że Pomelody spotkało się tam z entuzjastycznym przyjęciem jest dla nas największym sukcesem.

Firma zamierza teraz osiągnąć kolejny cel – 55 tysięcy dolarów. Pomoże to w stworzeniu darmowej wersji platformy dla domów dziecka. Twórcy chcą to zrobić bowiem korzyść z muzyki dla dzieci pozbawionych miłości rodzinnej jest przeogromna. Muzyka ułatwia budowanie więzi oraz stymuluje wyobraźnię. Anna Weber komentuje:

Wszystkie dzieci zasługują na dostęp do dobrodziejstw płynących z edukacji muzycznej. Bez względu na ich status społeczny czy pochodzenie. Dzięki Pomelody możemy mieć realny wpływ na maluchy, które najbardziej tego wsparcia potrzebują!

Projekt można wesprzeć tutaj.

Źródło: Materiały prasowe

 

promocja