Kiedy w kwietniu 2014 pojawiły się wzmianki o tym smartfonie pomyślałem „muszę go mieć!”

Przyciągał specyfikacją, wyglądem, ścisłą współpracą z ekipą CyanogenMod, która od podstaw tworzyła swoją wersję Androida specjalnie dla OnePlus’a oraz oczywiście cena.. 299 Euro za telefon bijący specyfikacją wszystkie topowe modele będące na rynku, czy nawet te mające się lada moment na nim pojawić.

Decyzja zapadła – kupuję go! Nie było to jednak takie proste, ponieważ data premiery wciąż była odwlekana, a i po premierze ze względu na system zaproszeń nie było prosto..

Udało mi się w końcu dostać zaproszenie i nabyć telefon..

Wyciągałem go z pudełka ciesząc się jak dziecko..

Początkowo miałem wrażenie, że sprzęcik był dla mnie nieco zbyt duży ( przesiadka z HTC 8s zrobiła swoje ), jednak już po kilku godzinach telefon leżał w ręce jak należy i nie sprawiał żadnych problemów.

cyanongenmod-11s-nexus-5-700x414

Sprzęt nie miał ze mną łatwych początków.. trafił na tzw. Okres imprezowy, przez co już po dwóch dniach upadł na ziemię i srebrna ramka okalająca telefon doznała kilku wgnieceń. Po około tygodniu powstała dość duża rysa na ekranie, której w żaden sposób nie potrafiłem zamaskować.

Miesiąc później nastała całkowita tragedia – telefon wysunął się z kieszeni spadając z impetem po schodach i kończąc na płytkach z całkowicie rozbitym ekranem. Rozpacz, szał, złość, niemoc i mnóstwo innych uczuć wstrząsało mną, ale cóż – co się stało, to się nie odstanie..

dS56FF1

Pozbierałem mego kompana z podłogi, skopiowałem wszystko co potrzebowałem, zrobiłem format i zgłosiłem sprawę w suporcie OnePlus’a.

Dzięki temu doświadczeniu nauczyłem się cierpliwości.. Najpierw problemy z wysyłką telefonu, bo jak wiadomo – Polska nie należy do krajów, do którego firma prowadzi oficjalną wysyłkę produktu. Udało się jednak namówić suport, aby przyjęto własnoręcznie wysłany do ich magazynu sprzęt. Czas mijał, status paczki od ponad tygodnia brzmiał „dostarczono”, lecz suport pomimo wielu maili milczał. W końcu przyszła odpowiedź, że znaleźli moją paczkę i rozpoczynają naprawę. Nie wiem, czy ze względu na setki moich pytań dotyczących również porysowanej obudowy, czy brak techników, czy nie wiem co jeszcze innego  – ale zdecydowano, że otrzymam całkowicie nowy telefon w cenie wymiany ekranu, czyli 149EUR

Kiedy otrzymałem tę wiadomość postanowiłem, że mój przyjaciel nie zostanie przeze mnie już tak paskudnie potraktowany i postanowiłem go odpowiednio ubrać. Czasu miałem sporo, więc zacząłem zagłębiać się w forum OnePlus, XDA i wiele innych w poszukiwaniu najlepszych możliwości zabezpieczenia telefonu. Po wielu długich wieczorach zamówiłem aluminiową ramkę skręcaną śrubką, która jak później się okazało miała negatywny wpływ na zasięg telefonu. Jednocześnie zamówiłem etui z TPU marki Diztronic – początkowo czarne, ale oczekując na telefon stwierdziłem, że czerwone będzie bardziej… hmm… krzykliwe? Nie wiem, co mnie skusiło, ale zamówienia dokonałem.

15yxdfs

Skoro obudowa była zabezpieczona, pozostał mi jeszcze ekran – tutaj mój wybór padł na szkło Ultimate Shield.

Nadszedł w końcu dzień, w którym przyjechał do mnie całkowicie nowy telefon i znów.. cieszyłem się jak dziecko, tym razem jednak odpowiednio na tą radość przygotowany!

Po wyjęciu z opakowania przymierzyłem ramkę aluminiową, po czym odrzuciłem ją na rzecz TPU i był to doskonały wybór!

Zaraz po tym założyłem szkło hartowane i zacząłem korzystać z telefonu. Pierwsza konfiguracja oczywiście pochłonęła mi dwa dni, ale dzięki temu dopracowałem wszystko, co chciałem, łącznie z rootowaniem telefonu, zmianą DPI na odpowiadającą mym wymaganiom, itd, itp.

Tutaj mógłbym zakończyć twierdząc to samo, co wszyscy inni opisujący swój pierwszy tydzień, czy dwa z OnePlus’em – czyli, że telefon jest świetnym urządzeniem z genialną specyfikacją, czego potwierdzeniem może być poniższy screen z benchmarku Antutu:

unnamed

Jednak to dopiero początek, ponieważ telefon nie miał mi służyć jedynie do testów, lecz również do codziennego użytkowania. Jest ze mną do dziś – od czasu odbioru wymieniłem raz szkło hartowane – wielokrotne upadki spowodowane wciąż rosnącym niemowlęciem, które bardzo upodobało sobie mój czerwony telefon nie pozwoliły na dalsze korzystanie z tej osłony. Zakładam, że bez szkła musiałbym kilkukrotnie wymieniać ekran, bądź cały telefon.

Co do samego telefonu – żyje nam się razem bardzo dobrze. Wykonany jest solidnie, nic nie skrzypi, nie ściera się, bateria działa jak należy, zasięg jest w jak najlepszym porządku. Na system nie mogę powiedzieć złego słowa, ponieważ spece z CyanogenMod’a naprawdę starają się z każdą aktualizacją.

Widziałem na forach wpisy użytkowników skarżących się na problemy z dotykiem, czy też problemy z pierwszymi partiami telefonów, w których występowały przebarwienia. W moim przypadku nie zaobserwowałem nic z tych rzeczy. Telefon najzwyczajniej w świecie został stworzony tak, by spełniać swoją funkcję. Rozmowy telefoniczne są bardzo dobrej jakości, na zasięg nigdy nie narzekałem, ba! Wielokrotnie zdarzało się, że mój OnePlus działał tam, gdzie Samsungi, LG, Sony, czy iPhone’y odmawiały współpracy!

Z czystym sercem polecam to urządzenie wszystkim tym, którzy cenią sobie mega wydajność przy niskiej cenie – tak, zdaję sobie sprawę że od premiery telefonu minął rok i na rynku pojawiły się już lepsze modele, oferowane w podobnych cenach. Jednak OnePlus nadal daje radę i jeszcze przez długi czas będzie utrzymywał swoją pozycję wśród topowych telefonów.

Spoglądam na niego z łezką w oku… spędziliśmy ze sobą dużo czasu i zastanawiam się, jak mogłem wcześniej bez niego funkcjonować..

scr

Szczęśliwy użytkownik OnePlus One’a

promocja