Hyperloop One, do niedawna znane jeszcze jako Hyperoop Technologies, przeprowadziło w tym tygodniu pierwszą udaną próbę pełnowymiarowego Hyperloop. Kapsuła, która porusza się dzięki magnetycznej lewitacji zakończyła testowy przejazd z prędkością 480 km/h. Nie jest to jeszcze 1200 km/h, które jest celem w rurach próżniowych, jednak jest to ciągle niezły wynik.

Próba miała na celu przetestowanie silnika. Wiceprezes inżynierii Hyperloop One Josh Geigel wyjaśnił jego podstawy. W przeciwieństwie do typowych silników, ten nie ma ruchomych części. Giegel opisuje go, jako „ostrza”, co można uzyskać, jeśli weźmiemy typowy silnik elektryczny, przetniemy go i rozwiniemy. Po włączeniu zasilania te wysokie na około 60 cm i szerokie na 15 cm ostrza wytwarzają elektromagnetyczną energię, która reaguje z kapsułą i przesuwa wzdłuż toru. Pomysł jest taki, że tego typu silniki będą instalowane co ok. 80 km by stale napędzać kapsułę.

Ten pierwszy test jest jednak ciągle daleki od tego, jak ma wyglądać prawdziwy Hyperloop. Na niego czeka bowiem ciągle sporo przeszkód prawnych, logistycznych czy technologicznych. Jednak wydaje się to być obiecującym krokiem w dobrą stronę.

Źródło: http://www.popularmechanics.com/

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!