Co z Cyberpunkiem 2077, Gwintem i dumą naszego narodu Wiedźminem? Odpowiedzi na te pytania udzielił prezes firmy CD Projekt, który podzielił się ze światem przyszłością gier rodzimego studia.

Najpierw jednak przybliżę Wam sposób, w jaki CD Projekt traktuje swoją działalność. Ich postawa jest raczej prosta — iść w jakość, a nie ilość. Deweloperzy pracujący w firmie chcą wydawać dopięte na ostatni guzik gry, a ich stosunkowo niewielka liczba to tylko efekt uboczny tworzenia absolutnie topowych produktów. W czasach, kiedy wielu wydawców zasypuje rynek niedopracowanymi tytułami, taka filozofia wydaje się strzałem w dziesiątkę.

Wiedźmin 4?

Pewnie wszyscy kojarzą burzę z 2016, która opętała cały Internet w związku z potwierdzeniem zakończenia trylogii białowłosego pogromcy potworów. Na szczęście okazało się, że uniwersum Wiedźmina z pewnością otrzyma kolejną grę, ale dopiero wtedy, gdy deweloperzy wpadną na genialny pomysł. Prezes stwierdził, że fani i inwestorzy nigdy by im tego nie wybaczyli, ale dyspozycja prawami do marki i 15 lat pracy nad jej rozwojem z pewnością dorzuciły do tego swoje trzy grosze. Innymi słowy — prędzej czy później odwiedzimy świat Sapkowskiego, ale w całkowicie innej formie.

Gwint: Wiedźmińska gra karciana

Nie odchodzimy daleko od tematyki Wiedźmina. Dla CD Projekt Red Gwint był nieplanowanym dzieckiem zrodzonym — jak okazało się w pierwszym odcinku Round of Gwent — w wannie. Po sukcesie w trzeciej odsłonie przygód Geralta nie musieliśmy czekać długo na jego sieciową adaptację, która okazała się jedną z najciekawszych gier karcianych na rynku. To pierwsza gra wieloosobowa rodzimego studia, dzięki czemu to ”strategiczny produkt”, który pozwoli zespołowi na zaznajomienie się z modelem multiplayer.

Z wywiadu dowiedzieliśmy się, że w przyszłym roku Gwinta czekają ogromne zmiany. Pierwszą z nich będzie pewnie wyjście z trwającej otwartej bety oraz rozpoczęcie szeregu akcji marketingowych. Adam Kiciński nie ukrywa również, że ten projekt jest jednym z etapów budowania stabilnego źródła dochodu, a nadchodzące aktualizacje przyniosą do gry nie tylko typowe wydarzenia i nowości, ale również innowacyjne mini gry, jak w przypadku dodatku ”Wojna Krwi”. Takie rozwiązania mają na celu rozpoczęcie akcji monetyzacji produktu.

Cyberpunk 2077

Na koniec zostawiłem najciekawsze informacje dotyczące głównego projektu Redów. Jest nim oczywiście Cyberpunk 2077, który ”ma być fenomenalny”.  Firma liczy na jeszcze większy sukces tytułu osadzonego w przyszłości, dlatego budżet produkcji jest znacznie większy, niż w przypadku trzeciej części przygód siwowłosego. Ponadto prezes potwierdził, że deweloperzy planują wprowadzić tryb zabawy multiplayer, ale nie zdradził nic więcej.

Wiedźmin 3: Dziki Gon zawiesił poprzeczkę naprawdę wysoko, dlatego obawiam się, że trudno będzie go pobić, ale są na to szansę. Ostatnio jeden z wydawców zapytał na swoim twiterze o sposób, w jaki gra powinna reagować na gracza, który trafił headshota znacznie mocniejszemu przeciwnikowi. Mało? Plotki głoszą o czterokrotnie większym świecie, niż tym zawartym w Wiedźminie, trybie multiplayer z centrum społeczności oraz zaimplementowaniu technologii City Creation, Animation Excellence oraz Cinematic Feel w tworzeniu miasta.

Jeśli plotki znajdą potwierdzenie w rzeczywistości, a szczegóły będą dopracowane w takim stopniu, to otrzymamy grę, która zrewolucjonizuje rynek.

Źródło: Strefa Inwestorówwccftech.com