[Notka sponsorowana]

Popularność transakcji bezgotówkowych sprawia, że terminale płatnicze dostępne są już niemal we wszystkich sklepach – nawet tych osiedlowych. Problem w tym, że w niektórych miejscach nadal nie można płacić kartą za każde zakupy – cały czas można spotkać się z informacją „płatność kartą od 10 zł”. Czy nakładanie minimalnych kwot przez sprzedawców jest zgodne z prawem?

Jako że terminale płatnicze posiada większość sklepów, niewiele osób nosi przy sobie gotówkę. Czasami jednak zachodzi konieczność rezygnacji z zakupów, ponieważ w konkretnym sklepie kartą można płacić wyłącznie powyżej określonej kwoty. Bezgotówkowa zapłata za zakup np. tylko mleka i chleba staje się niemożliwa, chyba że klient dorzuci do koszyka coś jeszcze – tak, żeby łączna kwota transakcji przekraczała 10-15 zł.

Skąd się biorą minimalne kwoty płatności?

Sprzedawcy narzucają minimalne kwoty płatności, ponieważ od każdej transakcji pobierana jest prowizja (tzw. interchange) z tytułu transakcji płatniczej. Opłata uiszczana jest przez agenta rozliczeniowego na rzecz wydawcy karty płatniczej. Ponadto sprzedawca ponosi kilka dodatkowych kosztów za terminale płatnicze: opłatę stałą za dzierżawę urządzenia oraz opłatę systemową uzależnioną od wysokości miesięcznych obrotów.

Właściciele małych sklepów, chcąc zrekompensować sobie konieczność ponoszenia stałych opłat, podejmują decyzję o akceptowaniu płatności powyżej określonej kwoty.

Narzucane limity zgodne z prawem, ale…

Nie istnieją żadne przepisy w polskim prawie, które zabraniałyby nakładania limitów na płatności kartą. Teoretycznie więc sprzedawcy działają całkowicie legalnie. Okazuje się jednak, że właściciele sklepów muszą przestrzegać nie tylko obowiązującego powszechnie prawa, ale… zapisów umów wynikających ze współpracy z firmami udostępniającymi terminalne płatnicze.

Umowa między sprzedawcą a agentem rozliczeniowym jednoznacznie zabrania stosowania praktyk, które polegają na selektywnym akceptowaniu płatności, np. powyżej konkretnej kwoty. Odmowa płatności klientowi za zakupy o wartości niższej niż np. 10 zł jest zatem naruszeniem wewnętrznych umów.

Co zrobić, jeśli sprzedawca odmawia płatności kartą?

Jeżeli znajdziesz się w sklepie, w którym sprzedawca odmawia płatności kartą z uwagi na zbyt niską kwotę zakupu, oczywiście możesz zrezygnować z transakcji. Warto jednocześnie poinformować sprzedawcę lub właściciela sklepu o przysługującym Ci prawie do płatności bez jakichkolwiek limitów. Jeśli nie przyniesie to oczekiwanego rezultatu, wówczas nie pozostaje nic innego jak zgłosić sprawę do swojego banku. Instytucja powinna skontaktować się z agentem rozliczeniowym, który prawdopodobnie nałoży na właściciela sklepu karę finansową.

[Notka sponsorowana]