Jak donosi serwis Bloomberg, jest wielce prawdopodobne, że hit tego roku, czyli PlayerUnknown’s Battlegrounds zostanie zakazany w Chinach. Powodem ma być to, że gra jest „zbyt krwawa i brutalna”.

Chiny muszą czasem przypomnieć światu, że mimo wszystko są krajem z ograniczoną wolnością publiczną. Każda gra, film, serial czy inne programy muszą otrzymać licencję Państwowej Administracji Prasy, Publikacji, Radia, Filmu i Telewizji, która reguluje w zasadzie całe chińskie media. Brak licencji tego urzędu uniemożliwia dystrybucję produktu. Chińska administracja znana jest z dość… dyskusyjnych banów. Z bardziej znanych decyzji tego typu można wymienić zakazanie serialu „The Big Bang Theory”. Jak donoszą źródła – zakaz dystrybucji PUBGa jest praktycznie nieunikniony.

Czy to oznacza śmierć PlayerUnknown’s Battlegrounds w Chinach? Raczej nie. Podobne problemy napotkał swojego czasu H1Z1 King of the Kill. Po kilku przeróbkach, czyli np. zmianie radiowozów na taksówki, KotH licencję otrzymał. Chiny są zbyt dużym rynkiem, aby Bluehole tak łatwo odpuścił. PUBG zatem najpewniej pojawi się w Chinach, jednak w nieco zmienionej formie i ze sporym opóźnieniem.

Mimo tego, że Chiny znane są jako siedlisko cheaterów i niektórzy po przeczytaniu tego newsa odetchnęli, to jednak nie są to zbyt dobre wieści. Bluehole od pewnego czasu wydaje się nie panować nad własnym tworem. Coraz częściej zdarzają się problemy z serwerami (wystarczy wejść na PUBGowego twittera i sprawdzić wpisy „Server maintenance”), grę na wszystkich serwerach zalała fala cheaterów, lada dzień jest premiera PUBGa na Xbox One, do tego implementowany będzie system pokonywania przeszkód i na dodatek premiera gotowej gry ma mieć miejsce jeszcze przed końcem roku. Najlepszą decyzją na ten moment wydaje się pozostawienie rynku chińskiego i zajęcie się naprawieniem gry, jednak jest to raczej mało prawdopodobne. Możemy się niestety spodziewać, że Bluehole przeznaczy większe siły studia na dostosowanie gry na rynek chiński, zamiast na jej naprawę. Pozostaje mieć nadzieję, że przesiadka z systemów sieciowych Amazona na Microsoftowy Azure naprawi przynajmniej większość problemów ze stabilnością i działaniem serwerów…

źródło: bloomberg.com