[Artykuł sponsorowany]

Elastyczne smartfony to kwestia czasu. Najwięksi producenci stanęli do wyścigu, w którym stawką są nie tylko pieniądze spragnionych nowości klientów, ale też opinia największego innowatora dekady. Kto go wygra?

Pamiętacie czasy, kiedy na rynku zaczęły pojawiać się pierwsze telefony z dotykowym ekranem? Choć w gruncie rzeczy nie było to dawno, w branży urządzeń mobilnych minęła już cała epoka. Dotykowym wyświetlaczom coraz bliżej jest do doskonałości – oferują znakomity obraz, są bardzo czułe i niezawodne. Nic więc dziwnego, że uważni obserwatorzy w najbliższych latach spodziewają się kolejnego przełomu.

Wszystko wskazuje na to, że następna rewolucja zmieni nasz sposób myślenia o kształtach i rozmiarach telefonu. Inżynierzy największych komórkowych gigantów bowiem pracują nad stworzeniem elastycznych ekranów dotykowych. Takie zamiary ogłosiły już między innymi Lenovo, LG, Nokia i Samsung. Każdy z producentów ma nieco inną wizję elastycznego smartfona, a wszystkie wydają się naprawdę interesujące. Co więc czeka nas w niedalekiej przecież przyszłości?

Smartfon składany na pół

Wiele wskazuje na to, że pierwszy smartfon z elastycznym ekranem, który do masowej produkcji będzie miał logo którejś południowokoreańskich firm. Samsung jako jeden z pierwszych producentów ogłosił, że pracuje nad tym rozwiązaniem. Najczęściej też raczy nas efektami swojej pracy. Czego więc możemy spodziewać się po elastycznym smartfonie Samsunga?

Materiały, które dotąd trafiły do mediów pozwalają podejrzewać, że telefony będą wyposażone w elastyczne ekrany OLED. Najprawdopodobniej będą składane na pół, w sposób przypominający stare modele z klapką. To rozwiązanie ma pomóc w zmniejszeniu rozmiarów smartfonów bez straty rozdzielczości i wielkości samego ekranu. O tym, co ostatecznie stworzyli koreańscy inżynierzy możemy dowiedzieć się całkiem niedługo, bo niektóre źródła mówią, że premiera takiego smartfona ma odbyć już w tym roku bądź na początku przyszłego.

Telefon i tablet w jednym

Nieco inne podejście do urządzeń z elastycznym wyświetlaczem ma największy rywal Samsunga w tym wyścigu – LG. Firma ma bowiem zamiar stworzyć tablet, który po złożeniu zmieniałby się w smartfon z dwoma wyświetlaczami. Sąsiedzi Samsunga zza miedzy zaszli w swoich staraniach całkiem daleko, bo rozwiązania umożliwiające produkcję takiej hybrydy zostały opatentowane przez Koreańczyków w tym roku.

Podobne zamiary ma również Lenovo. Jako dowód zaawansowania swoich prac Chińczycy pokazali działający prototyp urządzenia podczas tegorocznego Lenovo Tech World. Kiedy jednak może ono pojawić się na rynku? Tego niestety nadal nie wiadomo.

Co planuje Microsoft?

Jeśli sądzicie, że przygoda ze smartfonami dla Microsoftu już się skończyła, jesteście w błędzie. Dowód? Niechaj będzie nim odpowiedź, jakiej Satya Nadella udzielił na pytanie o to, czy firma, którą kieruje ma jeszcze plany co do rynku urządzeń mobilnych. CEO Microsoftu stwierdził, że spółka nie odpuszcza tego segmentu, ale zaznaczył, że smartfony z jej logo dalekie będą od rozwiązań, które znamy obecnie.

Większość dziennikarzy słowa Nadelli zinterpretowała w jeden sposób – MS zamierza dołączyć do wyścigu z Samsungiem, LG i Lenovo. Czy jednak rzeczywiście oznaczały one, że amerykański koncern wprowadzi elastyczne smartfony? A może była to zapowiedź jeszcze innych technologii? Ciekawym nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać. Odpowiedź powinniśmy poznać w najbliższych latach.

[Artykuł sponsorowany]