Jeśli stwierdziłeś/łaś, że gry wideo nie są odpowiednim prezentem dla wybranej osoby, bo ta ma już potężną bibliotekę tytułów na Steam, to może pora usprawnić jej sprzęt znajdujący się na biurku? Zwykła klawiatura membranowa może w niektórych scenariuszach średnio się sprawdzać, a tania mysz ze słabym sensorem nie zapewnia wystarczającej precyzji, co ostatecznie rodzi niepotrzebne nerwy oraz uszkodzenia biurka spowodowane uderzeniami w wyniku frustracji. Chyba chcemy temu zapobiec, nieprawdaż? Dlatego też spieszymy z pomocą w postaci drugiej odsłony naszego Prezentownika. Tym razem gwoździem programu jest sprzęt gamingowy!

Dobra myszka, klawiatura czy słuchawki nie zrobią z Ciebie od razu lepszego gracza. Elementy te mają jednak pewien realny wpływ na rozgrywkę i usprawniają nasze podstawowe umiejętności. Mechaniczna klawiatura pozwoli nam szybciej rzucać zaklęcia w League of Legends, co w ekstremalnych sytuacjach pozwoli nam wyjść obronną ręką. Droższa myszka ma lepszy sensor, a to z kolei przekłada się na większą, wręcz pikselową precyzję (chociażby przez brak zjawisk akceleracji czy interpolacji), co w Counter-Strike’u jest piekielnie ważne. Słuchawki nie tylko pozwolą nam lepiej doświadczyć ulubionej muzyki, ale dzięki nim szybko zlokalizujemy naszego oponenta w przestrzeni, co daje nam więcej informacji, a jest ona często najważniejszym kluczem do zwycięstwa.

Za chwilę zaprezentujemy kilka naszych propozycji, które zostaną odpowiednio podzielone na kategorie cenowe. Wskażemy Wam sprzęt, który moim i naszej redakcji zdaniem jest szczególnie warty uwagi.

Sprzęt do 250 złotych

 

Mysz: Razer Abyssus v2

razer-abyssus-v2-1200x630

Myszki od firmy Razer zachwycają nie tylko swoim wyglądem, ale też i wysokiej klasy funkcjonalnością. Nie inaczej jest i z Razer Abyssus v2, która od razu zaznaczę, urządzeniem ogromnym nie jest. Jednakże jej ergonomia, sensor i ogólny minimalizm konstrukcji zadecydował o tym, że bez większych skrupułów jesteśmy w stanie ją polecić każdemu z graczy, pożądającemu zaliczania fragów w dziecinnie łatwy sposób. Po prostu w tej kategorii niewiele znajdziemy myszek, które swoją jakością mogą powalczyć z Abyssusem.

Mysz dla graczy MMO/MOBA: Roccat Kova 2016

roccat-kova-3840x2160

Gracze MMO lub MOBA wyróżniają się tym, że potrzebują dodatkowych przycisków na myszce dla ustawionych przez siebie makr lub żeby nie gimnastykować się za bardzo przy używaniu niektórych umiejętności swojego bohatera. W przedziale do 250 złotych ciężko jednak znaleźć urządzenie, które spełniałoby te wymagania odpowiednio, ale myślę, że edycja Kovy z 2016 roku świetnie spisuje się w tym zadaniu. Nie dość, że jest całkiem duża, ma dobry sensor, to w dodatku po obu jej stronach znajdują się 3 programowalne przyciski (łącznie 6). Roccat wymyślił też prostą, acz genialną funkcję Easy-Shift+. Wystarczy przytrzymać jeden klawisz, by pozostałe uzyskały nowe możliwości, co prawie podwaja ilość przypisanych możliwości. W sam raz dla fanów MOBA oraz MMO.

Nasz test tej myszy znajdziecie tutaj.

Klawiatura mechaniczna: Tracer Gamezone Illuminato

hire_45657_2

Klawiatura mechaniczna do 250 złotych to rzadko spotykany przypadek. Owszem, tego typu konstrukcje można sprowadzić za niewielkie pieniądze z Chin, ale wiąże się to z pewnym ryzykiem. Firma Tracer wyszła naprzeciw osobom, które chciałyby mieć swojego „mechanika” za niewielkie pieniądze i tak też otrzymaliśmy model Gamezone Illuminato. Urządzenie posiada niebieskie przełączniki firmy Outemu i są one oczywiście bardzo podobne Cherry MX Blue. Nie znaczy to jednak, że są one znacznie gorsze. Sprawują się one świetnie i różnice między nimi a oryginalną, niemiecką konstrukcją są doprawdy niewielkie. W zestawie znajdzie się też podstawka na nadgarstki, co dodatkowo zwiększy komfort korzystania. Świetna propozycja na pierwszą, niedrogą klawiaturę mechaniczną.

Klawiatura membranowa: Trust GXT 280

16006183

Jeśli jednak preferujecie konstrukcje membranowe, a „klikanie” powoduje jedynie niepotrzebną frustrację, to mamy alternatywę w postaci Trust GXT 280 z bardzo ładnym podświetleniem LED. Wykonana została z wysokiej jakości plastiku, a jej miękkie klawisze są praktycznie bezgłośne, co pokochają osoby uwielbiające ciszę. Korzystanie z klawiatury jest niezwykle przyjemne, a dodatkowo Trust naniósł na konstrukcję 8 przycisków multimedialnych, które okażą się specjalnie przydatne podczas grania.

Dobra alternatywa: Sharkoon K20

Słuchawki: HyperX Cloud Stinger

hyperx-cloud-stinger-gaming-headset

Do 250 złotych praktycznie nie ma konkurencji dla zaprezentowanego tutaj modelu. Seria Cloud to jedne z lepszych słuchawek dla graczy dla rynku, które oprócz fenomenalnego dźwięku w grach, oferują również bardzo dobrą jakość muzyczną, co w tej branży nie jest tak częstym zjawiskiem. Cloud Stinger nie odstają znacznie jakościowo od starszego rodzeństwa w postaci Cloud II dla przykładu, a przy okazji wnoszą trochę od siebie. Są bardzo lekkie i mają kilka praktycznych funkcjonalności, takich jak np. aktywacja mikrofonu przy pomocy ściągnięcia go do poziomu ust. Cloud Stinger w swoim przedziale cenowym są praktycznie bezkonkurencyjne, stąd też serdecznie je polecam.

Nasz test tych słuchawek znajdziecie tutaj.

Sprzęt do 550 złotych

 

Mysz: Steelseries Rival 700

steelseries_rival700_img6

W wyższej półce cenowej ciężko znaleźć alternatywę w myszkach dla Rival 700 od Steelseries. Urządzenie jest bowiem pewnego rodzaju przełomem w tej lekko skostniałej już branży. Rival 700 jest przede wszystkim świetną myszką u podstaw, bo jest niezwykle wygodna i standardowo oferuje najlepszy, optyczny sensor na rynku – PixArt PMW3360. Sprzęt posiada też semi-modularną konstrukcję, pozwalającą nam wymienić w niej górną pokrywę, sensor czy kabel, jeśli ten się zetrze lub uszkodzi. Poza tym Rival 700 wyróżnia się małym ekranem OLED, który ułatwi nam konfigurację urządzenia, ale też dostarczy nam garść przydatnych informacji, które mysz na bieżąco pobiera z gry. Nie wspomniałem też o delikatnych wibracjach, przypominającym nam o np. skończeniu się cooldownu na daną zdolność. Rival 700 jest wręcz naszpikowany przydatnymi funkcjami, które wyróżniają ją spośród setek podobnych do siebie myszek. Polecam ją z całego serca.

Nasz test tej myszy znajdziecie tutaj.

Mysz dla graczy MMO/MOBA: Razer Naga Hex V2 lub Razer Naga Chroma

naga_chroma_og

W przypadku graczy MMO oraz MOBA pojawiają się dwie propozycje, które różnią się od siebie w zasadzie jedynie ilością klawiszy, dostępnych pod prawym kciukiem. Naga Hex V2 to bardziej propozycja dla zwolenników gier MOBA, bo przycisków pod ręką jest 7 i są one ustawione w kształcie koła, co znacząco ułatwia do nich dostęp, a przy okazji jest to niezwykle ergonomiczne. Naga Chroma to bardziej propozycja dla ludzi grających sporo w MMO i lubiących mieć dostęp do swoich macro na wyciągnięcie palca. Tutaj przycisków pod kciukiem jest aż 12, także możliwości konfiguracji jest naprawdę sporo. Inne różnice ciężej już dostrzec. Obie myszki mają taki sam kształt i rozmiar, a także oferują identyczne sensory oraz oświetlenie Chroma. Wyboru dokonajcie już sami, ale jeśli z MMO i MOBA wam po drodze, to na myszkach Naga z pewnością się nie zawiedziecie.

Na łamach naszego portalu testowaliśmy bezprzewodową wersję tych myszy – Naga Epic Chroma. Nie różni się ona aż nadto od wymienionych przeze mnie propozycji, stąd recenzja powinna być adekwatna również w ich przypadku. Dostępna jest ona pod tym adresem.

Klawiatura: Steelseries Apex M500

fc02865fcd854eac8914f7ce55e693e0-png-1000x575_q85_crop-smart

Wybrałem tę klawiaturę głównie z myślą o tym, że obdarowana nią osoba jest przede wszystkim graczem i mało czasu spędza na pisaniu. W takim scenariuszu idealnie wręcz sprawdzają się przełączniki liniowe takie jak Cherry MX Red, które zastosowane zostały w Apex M500. Może nie klikają tak jak niebieskie odpowiedniki, ale w grach sprawdzają się o niebo lepiej, bo nie muszą wrócić do pozycji wyjściowej, żeby system wykrył ich ponowną aktywację. Sama klawiatura wykonana została na bardzo wysokim poziomie i oferuje niebieskie podświetlenie LED-owe. W dodatku wyróżnia się minimalistycznym designem i stosunkowo niewielkim rozmiarem, co docenią mobilne osoby.

Nasz test Apex M500 dostępny jest tutaj.

Dobra alternatywa: HyperX Alloy FPS, jeśli zależy wam na „klikających” przełącznikach Cherry MX Blue

Słuchawki: HyperX Cloud Revolver

13151-3-thumb

Cloud Revolver nie mogą się pochwalić, tak jak Stingery, odpowiednią wyceną, ale słuchawki oferują bardzo dobrą jakość dźwięku. Revolver brzmią bardzo dobrze w muzyce, ale najlepiej odnajdują się jednak w grach, gdzie nadadzą zupełnie nowego wymiaru immersji. Dźwięki broni czy różnych efektów wydawały się bardziej soczyste i były dla moich uszu wręcz ukojeniem. W parze z tym idzie także bardzo dobra jakość wykonania oraz ogólna wygoda, a także nieźle sprawdzający się mikrofon. W tej kategorii cenowej nie znalazłem na razie lepszych słuchawek niż Revolver i jedynymi ich konkurentami są Cloud II, również od HyperX zresztą.

Nasz test dostępny jest tutaj.

Sprzęt w kategorii „cena nie gra roli”

 

Klawiatura: Razer BlackWidow X Chroma

maxresdefault

Ciężko znaleźć mi inną klawiaturę niż BlackWidow X Chroma, którą mógłbym polecić w cenie powyżej 550 złotych. Do tej pory nie miałem chyba lepszego „mechanika” w ręku niż ta propozycja od Razera. Urządzenie oferuje naprawdę minimalistyczny design i nie znajdziemy tu żadnych przycisków do macro czy dodatkowych hubów USB. Zabrakło nawet podstawki pod nadgarstki, nad czym trochę ubolewam, ale cała reszta jest absolutnie powalająca. Jakość wykonania i sposób prezentacji klawiatury wręcz zachwyca, a podświetlenie Chroma dodaje tylko uroku całej konstrukcji. Pod względem ergonomii wszystko stoi na odpowiednio wysokim poziomie, a przełączniki Razera to absolutny majstersztyk. To usprawniona wersja moich ulubieńców – Cherry MX Blue, ale propozycja firmy Razer ma dodatkowo zwiększoną żywotność, a także nieco szybszy czas aktywacji. BlackWidow X Chroma to wręcz cudo, ale wraz z tym w parze idzie oczywiście cena.

Nasz test tej klawiatury dostępny jest tutaj.

Mysz: Razer Mamba

razer-mamba-gallery-11

Jeśli szukamy myszy powyżej 550 złotych, to nie pozostaje nam nic innego, jak zaopatrzyć się w bezprzewodowe rozwiązanie. Razer i w tym przypadku przygotował dla nas odpowiednie urządzenie, czyli Mambę. Jest ona myszką, z której można korzystać głównie bez pomocy kabla, ale jeśli uznamy to za stosowne, ten można podłączyć do myszy, nie robiąc sobie przerwy na ładowanie akumulatorów. Poza tym Mamba jest wręcz wypchana wysokiej jakości elementami. Mamy tu sensor z piorunującą wręcz precyzją, wspierany przez klawisze, których siłę potrzebną do ich aktywacji, można dostosować wedle własnego uznania. Mysz rewelacyjnie leży też w dłoni i dzięki oświetleniu Chroma prezentuje się wprost cudownie. Jeśli cena faktycznie nie gra roli, to jak najbardziej polecamy zakup Razer Mamba.

W tej kategorii cenowej niestety nie znaleźliśmy odpowiednika dla graczy MMO. Możemy jedynie wskazać bezprzewodową wersję Razer Naga, czyli edycję Epic, którą dostaniemy w okolicach 600 złotych. Nie różni się ona zanadto od opisanych przeze mnie wcześniej Naga, oprócz oczywiście możliwości bezprzewodowego ogrania.

Słuchawki: Steelseries Arctis 7

0c1a254da10e4e58bb592c52c72562e6-png-1000x575_q85_crop-smart

Arctis 7 nie są jeszcze oficjalnie dostępne w sklepach w Polsce z dniem pisania tego tekstu. Steelseries twierdzi jednak, że słuchawki pojawią się na rynku jeszcze w grudniu, więc powinniście zdążyć z ich zakupem na Święta. My mieliśmy okazję mieć je na głowie i możemy powiedzieć jedno – są fenomenalne. Wykazują się niewielką wagą, świetnym oraz wytrzymałym wykonaniem, cudownym wyglądem, a przede wszystkim najwyższej klasy jakością dźwięku, zarówno w muzyce, jak i w grach. Arctis 7 są dodatkowo bezprzewodowe i to właśnie brak kabla czyni je najdroższą wersją. Ciężko jednak znaleźć jakąkolwiek konkurencję dla tej konstrukcji, stąd polecamy ją w najwyższej możliwej półce cenowej.

Jeśli Arctis 7 nie pojawią się na rynku do grudnia, jedyną alternatywą dla nich wydają się Steelseries Siberia 840, którym również polecamy się dobrze przyjrzeć.

Polecane podkładki: Steelseries QCK oraz Roccat Taito

d5d805880b374da394937c670d3aea66-png-1000x575_q85_crop-smart

Jeśli jedyną rzeczą, której brakuje na biurku gracza, jest dobra podkładka, to polecamy wyposażyć się w legendarną już QCK od Steelseries, albo Taito od Roccat. Obydwie są podkładkami materiałowymi, choć Taito lepiej sprawdza się w przypadku, gdy posiadamy laserową, a nie optyczną mysz. Obydwa akcesoria są dostępne w różnych rozmiarach, z czego Taito ma dłuższą edycję o nazwie King Size, która z pewnością zajmie całą powierzchnię naszego biurka. Wybór w tym przypadku już wyłącznie od Was.

Akcesoria dla gracza: Razer Nabu Watch oraz Razer Leviathan Mini

Po świecie krążą legendy, że gracze wychodzą czasem z domów. Sam jestem jednym z nich i muszę akurat potwierdzić prawdziwość tego zdania. Są jednak dwa specyficzne akcesoria, które stworzone zostały z myślą o bardziej aktywnych miłośnikach gier wideo i bez których nie wyobrażam sobie wyjścia na zewnątrz. Zacznijmy najpierw od zegarka Razer Nabu Watch, który oprócz podstawowych funkcji urządzeń tego typu, jest też po części smart bandem. Potrafi między innymi odmierzyć ilość przebytych kroków, spalonych kalorii czy odmierzyć czas, w którym znajdujemy się w ruchu. Ach, byłbym zapomniał jeszcze o wyświetlaniu się powiadomień ze sparowanego smartfonu! Wreszcie będziemy wiedzieć kto i w jakiej sprawie pisze do nas, bez wyciągania telefonu z kieszeni. Coś jeszcze? Zegarek został świetnie wykonany, a przy okazji jest też wodoodporny, stąd bez problemu można się z nim tarzać po świątecznym śniegu!

Razer Leviathan Mini (nasz test dostępny tutaj) to już bardziej propozycja na lato i sezon grillowy towarzyszący tej porze roku. Leviathan Mini to bowiem mały, przenośny i bezprzewodowy głośnik, z którym możemy się połączyć przy pomocy Bluetooth. Świetny towarzysz imprez, o ile wiecie, że jej nagłośnieniem będzie laptop i jego proste przetworniki. Leviathan Mini zapewnia świetną jakość dźwięku, jak na tak malutkie urządzenie. W dodatku jest bardzo dobrze wykonany, bez problemu gra 10-12 godzin na jednym ładowaniu, a nawet posiada wbudowany mikrofon, przez który możemy prowadzić konwersację oraz porozumiewać się ze swoim asystentem głosowym w telefonie. Świetna rzecz!

Ciąg dalszy nastąpi…

Mamy już za sobą polecane przez nas gry wideo pod choinkę. Teraz wiecie także, jaki sprzęt mógłby pójść w parze z wybraną produkcją lub jakie urządzenia mogłyby uzupełnić biurko naszego ukochanego gracza. Odwiedzajcie WhatNext z dnia na dzień, bo nadal szykujemy dla Was jeszcze więcej Prezentowników w odmiennej tematyce. W końcu nie samymi grami człowiek żyje! Stay tuned!

promocja