Święta coraz bliżej. To okres, gdy rodziny wspólnie ucztują przy stole wigilijnym, uwielbiany przez dzieci na całym świecie, oraz wszelkiego rodzaju (para)banki udzielające chętnie chwilowe pożyczki na świąteczne zakupy… No dobrze, tego ostatniego nie polecamy, zwłaszcza że jak za chwilę pokażemy ciekawy prezent dla bliskiej osoby nie musi kosztować krocie.

Na łamach portalu przedstawiliśmy już prezentownik dla gracza, gdzie redakcyjny kolega wymienił parę pozycji wartych zainwestowania kilku złotych w zależności, czy preferujemy pada lub klawiaturę i mysz. Dziś zajmiemy się tematem komiksów. Rynek ten od kilku lat w Polsce sukcesywnie rośnie w siłę, zdobywając coraz szerszą rzeszę odbiorców. Dla fana Avengers, albo duetu Superman i Batman nie ma chyba lepszego podarku, niż najnowszy tom przygód ulubionych bohaterów, albo kolekcjonerski rarytas z lat 80., chroniony przez stosowną obwolutę.

Komiks jednak z powodzeniem możemy podarować sobie nieposiadającej rozległej kolekcji, czy nawet większej wiedzy o tym niezwykłym medium. Niemal każdy z nas na pewnym etapie życia miała w ręce komiks – głównie w okresie szkolnym – dlatego element sentymentu odgrywa ważną rolę. Jednakże ponadto wymienimy wiele obrazkowych historii o wysokim poziomie artystycznym, jak i fabularnym, mogących spokojnie konkurować z literaturą lub filmem o uwagę zaangażowanego czytelnika – osobę kulturowo świadomą, poszukującą stale nowych i ciekawych form przekazu.

komiksy-prezentownik-2016-02

Co możemy zatem polecić? Oferta na 2016 rok jest bogata w wiele ciekawych premier, dlatego ograniczenie się wyłącznie do kilku pozycji było prawdziwym wyzwaniem. Zacznijmy więc od absolutnej klasyki gatunku, czyli zeszytów ukazujących się pod szyldem Marvel. Rodzimy wydawca Egmont ruszył z mocną ofensywą, prezentując polskiemu czytelnikowi całkiem świeży cykl o nazwie Marvel Now! Jest to seria zainicjowana kilka lat temu, mająca na celu gruntowne uporządkowanie bogatego uniwersum, jak i zamknięcie wielu wątków rozpoczętych dawno temu. Była to przede wszystkim znakomita okazja oddania znanych i lubianych postaci w ręce obecnego pokolenia utalentowanych rysowników oraz scenarzystów, dając tak często zaskakujący efekt.

Szczególnie polecamy Strażników Galaktyki (z ang. Guradians of Galaxy) za fabułę, za którą odpowiada Brian Micheal Bendis – jeden z bardziej rozpoznawalnych scenarzystów amerykańskiej sceny komiksowej. Zeszyty Strażników są o wielokroć lepsze od filmu, który zawitał na ekranach kin, bo oprócz soczystej akcji jest również gruntownie przemyślany, a zarazem wciągający scenariusz. Odsyłamy do lektury naszej recenzji.

Zostając przy Marvel nie sposób pominąć serię Avengers autorstwa Jonathana Hickmana. Jeśli wolimy jednotomowe przygody, to uwagę powinny przykuć Era Ultrona, Nieskończoność, a także Thanos. Warto zaznaczyć, iż wspominane tytuły, jak i kilka innych pokroju New Avengers, są częścią jednej linii fabularnej, dlatego liczne wątki wspólnie zazębiają się, dając dobry powód do dalszego kolekcjonowania.

komiksy-prezentownik-2016-01

Wolicie tematykę mutantów? Nic prostszego, łapcie za Wolverine i X-Man Jasona Aarona oraz Uncanny X-Man, jak i All New X-Man pióra Briana Micheala Bendisa. Każdy z nich rozpisano innym stylem, a wspólnie prowadzą do dużego tomu Bitwa Atomu, wydanego całkiem niedawno. Przygody drużyn Avengers i X-Man łączy w jedno całkiem udana seria Uncanny Avengers, opisaną w naszej recenzji. Mniejsze tomy to wydatek 39 zł, zaś grubsze książki kosztują średnio 69 zł, ciesząc solidnym wydaniem. Dla osób preferujących świat DC dobrą alternatywą okaże się „Wielka Kolekcja Komiksów DC COMICS” rozpoczęta przez wydawnictwo Eaglemoss, także w przystępnych cenach. Jeśli szukamy podarku dla prawdziwego kolekcjonera tułów DC Comics i nie planujemy szczędzić gotówki, to wtenczas obowiązkowo trzeb chwycić za zbiorcze wydanie przełomowego Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach.

W polskim komiksie również mamy w czym wybierać. Z ramienia wydawnictwa Prószyński i S-ka godną uwagi propozycją jest kolekcjonerskie wydanie rodzimej legendy, czyli Funky Koval w twardej oprawie za niespełna pięćdziesiąt złotych. Komiks ten jest nie tylko ciekawym science fiction, o bogatej warstwie wizualnej, ale jednocześnie zręcznie ukutą krytyką dawnego systemu przemyconą między wierszami. Skoro jesteśmy przy PRL, to zdecydowanie warto chwycić za jubileuszowy album Egmontu Relax: Antologia Opowieści Rysunkowych, stanowiący zbiór najlepszych komiksów wydanych na łamach pisma „Relax” publikowanego w latach 70. Twarda oprawa, plus liczne komentarze badaczy komiksu tylko zachęcają. Pozycja idealna zarówno dla starszych, a także najmłodszych czytelników.

Dla osób preferujących dalekowschodni styl rysunku należy zaproponować w pierwszej kolejności mangę Blame! – absolutny klasyk cyberpunku autorstwa Tsutomu Nihei w ofercie J.P.F. Wersja polska względem oryginału została skompresowana z dziesięciu tomów do sześciu książek drukowanych na dużym formacie. Ponadto również całkiem niedawno wydawnictwo Waneko sprezentowało komiks autorstwa Tsutomu Nihei, stworzony przy kolaboracji z Marvel. Chodzi oczywiście o Wolverine: Snikt!, łączący ze sobą wątki świata X-Man z elementami własnego uniwersum nawiązującego do Blame! lub głośnej mangi Abara. Z mangowych inspiracji warto jeszcze się zastanowić nad niewiele kosztującym Gangsta – komiksem czerpiącym inspiracje z wielu klasycznych filmów akcji, oferujące jednocześnie swój własny wyrazisty klimat.

komiksy-prezentownik-2016

Powyższe pozycje skierowane są raczej do starszych czytelników. Jeśli pozostać przy tym kierunku, to obojętnie nie przejdziemy obok grubego tomu Ranx – soczysty cyberpunk wydany nakładem Kultury Gniewy, mierzący wyłącznie w dojrzałego odbiorcę. W przypadku, gdy faktycznie czujecie klimat rodem z Łowcy Androidów, warto przypomnieć, iż J.P.F. wznowił dodruk pierwszego Ghost in the Shell, jak i kolejnych części tego kultowego klasyka. Z lżejszych tematów możemy chwycić za niedawno recenzowane Sunstone, opublikowane przez Waneko, choć uprzedzamy, iż z mangą nie ma nic wspólnego. To bardzo nietypowa opowieść miłosna między dwiema paniami, przedstawiona z dużą dozą humoru, a także smaku, zamknięta wyłącznie w czterech tomach.

Na koniec zostawiamy jedną z większych perełek – Sandman: Uwertura. Przytaczając fragment naszej recenzji musimy powiedzieć jasno, iż Sandman, to dla wielu czytelników komiksu prawdziwa ikona. Symbol tego, jak daleko może posunąć się medium w komunikacji z czytelnikiem, gdy swoje siły połączą utalentowany scenarzysta i rysownik. Piękne ilustracje, wielowarstwowy scenariusz oraz konkretnie prezentujące się wydanie sprawią, że komiks ten będzie znakomitym prezentem pod choinkę.

promocja