Komiksy Superbohaterskie: nasze zestawienie warto rozpocząć od klasyki komiksu, czyli herosów w trykotach. Nie spodziewajcie się jednak powieści lekkich i zabawnych. Nasze propozycje lektur to pozycje, które porwą zarówno wieloletnich fanów herosów, jak i osoby mające wyłącznie pobieżny kontakt z nimi.

Zacznijmy od mojej ulubionej postaci – Spider-Mana, a także niezdzieralnego duetu Jepha Loeba i Tima Sale’a. Ich album Spider-Man: Niebieski należy do tzw. „kolorowego cyklu”, gdzie każdy z komiksów poświęcony jest innemu bohaterowi Marvela opisując przełomowy moment w jego życiu. Jak dotąd ukazały się jeszcze Daredevil: Żółty, Hulk: Szary i Kapitan Ameryka: Biały. „Niebieski”, podobnie jak pozostałe tytuły, opowiada wydarzenia z perspektywy czasu.

W świecie Pajączka zanim wydarzy się coś dobrego, musi najpierw nastąpić coś bardzo złego. Tak jak przystało na komiks bohaterski, naszego protagonistę atakują nieustannie jedni z najniebezpieczniejszych łotrów, z jakimi przyszło mu się zmierzyć. Te „fajerwerki” to jednak wyłącznie przykrywka dla prawdziwego sensu komiksu, będącego osobistym wyznaniem Parkera. Peter wchodzi powoli w dorosłość, przestaje być odludkiem, a jego życie licealisty nabiera koloru. Widzimy, że gubi się nieco w nowych rolach – zarówno herosa bujającego się na pajęczynie, jak i osoby będącej w zainteresowaniu dwóch przebojowych dziewczyn. I niejednokrotnie będzie mieć problemy, aby zrównoważyć życie osobiste z obowiązkami bohatera.

Aby ogarnąć album Spider-Man: Niebieski wystarczy naprawdę podstawowa wiedza o tej postaci, dlatego komiks z pewnością przemówi do osób znającej wyłącznie pobieżnie świat Marvela. Rysunki Tima Sale’a jak zawsze przywodzą na myśl lata 60., z niewielką domieszką klimatów Noir, nadając unikalnego charakteru całej historii.

Wydawca: Mucha Comics, rok: 2017, cena: 65 zł

Drugim na naszej liście jest tom Daredevil: Nieustraszony. Podobnie, jak wcześniejsza pozycja, Nieustraszony proponuje nowe spojrzenie na postać Matta Murdocka – za dnia prawnika, zaś po zmroku wcielającego się w postać mściciela o pseudonimie Daredevil. W 1998 roku włodarze Marvela postanowili zresetować wcześniejszy dorobek postaci, tworząc tym samym nowe otwarcie. Wydając jego przygody pod szyldem Marvel Knights scenarzyści dostali pełną dowolność w kreacji przygód, w konsekwencji skłaniając się w bardziej dojrzały i mroczny kierunek. Z biegiem czasu na pokład trafił Brian Michael Bendis, jeden z bardziej rozpoznawalnych scenarzystów Marvela, obecnie związany z DC Comics. Pomysły Bendisa na sylwetką Daredevila przekonały krytyków i fanów, zaś z czasem jego dorobek zaczęto przyrównywać do poczynań Franka Millera, który w latach 80. stworzył legendę Czerwonego Diabła i Elektry.

Nieustraszony zabiera nas w wir akcji, gdzie będziemy śledzić proces Kingpina – króla przestępczego półświatka w Nowym Jorku. Rozprawę prowadzi Matt, ale w tym czasie dziennikarz Ben Urich, który ma relacjonować „rozprawę stulecia” prowadzi własne śledztwo w sprawie nikogo nieinteresującej. Pytanie, jaki wynik będzie tego śledztwa i co ma wspólnego z Daredevilem.

Graficznie komiks zachwyca, łącząc rysunki przypominające warsztat Billa Sienkiewicza (Elektra: Assassin) z onirycznymi ilustracjami Dave’a McKeana (Azyl Arkham), serwując czasem wręcz hiperrealistyczne kadry. Całość wydano solidnie w twardej oprawie, gdzie czeka nas 500 stron lektury wraz z dodatkami specjalnymi.

Wydawca: Egmont, rok: 2017, cena: 120 zł

Wydawnictwo Mucha Comics zapowiedziało, że jeszcze w tym roku wyda serię Uncanny X-Force ze scenariuszem Ricka Remendera i dotrzymali słowa. Komiks oryginalnie rozbity na 37 zeszytów wydawanych w Ameryce między 2010 a 2013 rokiem doczekał się wydania zbiorczego. Opowiada on o małej grupie mutantów, działających w cieniu, nie bojąc się przy tym pobrudzić rąk. Zebrani przez Cyklopa, a prowadzeni przez Wolverina, członkowie X-Force i ich metody byli totalnym zaprzeczeniem ideałów pierwotnych X-Men. Jednak w świecie pełnym niebezpieczeństw trudno pozwolić sobie na luksus harcerskiego podejścia do życia. Gdy cała inicjatywa wychodzi na jaw grupa zostaje rozwiązana.

 

Na tym nie koniec. Wolverine bierze sprawy we własne ręce, budując X-Force od postaw, zawężając krąg wtajemniczanych do kilku osób. W skład nowej drużyny weszli: Deadpool, Psylocke, Fantomex i Archangel. Dobór członków w zamyśle scenarzysty Ricka Remendera nie jest przypadkowy i ma swoje konsekwencje w dalszej narracji. Ponadto gęsta atmosfera komiksu, to efekt prac ilustratora Jerome’a Openy, którego warsztat – operowanie detalem i kadrem – pasuje tu wręcz idealnie. Za niespełna 80 złotych Mucha Comics oferuje Uncanny X-Force: Sposób na Apocalypse’a w twardej oprawie z odpowiednimi dodatkami specjalnymi pod sam koniec lektury.

Wydawca: Mucha Comics, rok: 2017, cena: 79 zł

promocja