Komiks dla konesera: pozycje stanowczo skierowane do dojrzałych czytelników, poszukujących treści komiksowych awangardowych pod względem scenariusza oraz warstwy wizualnej. Nasze trzy propozycje stanowczo zasługują na status perełek kolekcjonerskich.

Futurystyczna antyutopia, a zarazem thriller science-fiction dopełniony elementami cyberpunku – tak w skrócie prezentuje się komiks Stolp. Za projekt odpowiada pisarz Daniel Odija oraz rysownik Wojciech Stefaniec. Obaj pochodzą ze Słupska, który w języku niemieckim znany jest, jako Stolp. W pierwszym tomie (planowane są jeszcze dwa) obserwujemy historię „miasta bez końca” Bardo, dotkniętego katastrofą na niemal skalę biblijną. Wymarły zwierzęta, rośliny, a od wielu lat nie rodzą się również dzieci, zaś sama metropolia popada w ruinę. W tych realiach społeczne zgnilizna i odrętwienie to codzienność. Silną ręką zdaje się sprawuje władzę tzw. Naczelny, ale realna siła sprawcza należy do wszechobecnych farmaceutyków, od których cała populacja jest uzależniona.

Trudno opisać w kilku słowach komiks, mający za cel wstępu do szerszej opowieści, o jak się wydaje detektywistycznych zapędach. Czym stanowczo album się broni to warstwa wizualna, gdzie Wojciech Stefaniec dysponując panelami o formacie 235×320 puścił całkowicie wodze fantazji. Więcej o komiksie przeczytacie w recenzji pod tym linkiem.

Wydawca: Wydawnictwo Komiksowe, rok: 2017, cena: 65 zł

Rok 1926, cofamy się do złotej ery hollywoodzkiej fabryki snów – filmowego centrum świata. Nie jest to jednak szczęśliwa opowieść, bowiem matce i jej córce przyjdzie zapłacić ogromną cenę za spełnienie marzeń o sławie. Autorki komiksu Anastazja – Joanna Karpowicz i Magdalena Lankosz zabierają nas za kulisy filmowego imperium, gdzie pod uśmiechniętymi maskami kryje się obłuda, rozpusta i mroczne praktyki przemysłu filmowego. Prócz fikcyjnych postaci, na kartach komiksu zobaczymy także pewne fragmenty zaczerpnięte z historii, jak choćby samobójstwo Peg Entwistle, czy proces Fatty’ego Arbuckle’a.

Pozycja kierowana wyłącznie do dorosłych czytelników przykuwa warstwą wizualną, gdzie panele 215×290 mocno przypominają obrazy wykonane klasyczną metodą pastelową.

Wydawca: Kultura Gniewu, rok: 2017, cena: 60 zł

Scenarzysta Neil Gaiman (Sandman) i rysownik Mark Buckingham łączą siły w albumie Miracleman: Złota Era. Tytułowy Miracleman ze szczytu Olimpu rządzi nowym światem bez głodu i wojen, który przepełniają cuda wznoszące ludzkość na nowy poziom. Czy jednak mieszkańcy Ziemi są gotowi na tak drastyczną zmianę, a także jej konsekwencje?

Pierwotny Miracleman został napisany przez Alana Moore’a i uchodzi za komiks nowatorski, pokazujący superbohatera obejmującego władzę nad Ziemią i tworzącego następnie utopijną dyktaturę. Gdy Moore zakończył prace nad swoim komiksem, do tematu usiadło ponownie dwóch Anglików – Gaiman i Buckingham. Odwrócili oni role, bowiem jeśli w oryginale nacisk był kładziony na tytułowego herosa, tak teraz wydarzenia obserwujemy z perspektywy zwykłych ludzi. „Złota Era” tym samym to zbiór mikro-narracji, które przede wszystkim porywają warstwą wizualną. Mark Buckingham wykonał kawał fantastycznej roboty. Zaś o ile sam komiks swoim scenariuszem nie niesie ze sobą wydźwięku na poziomie swojego poprzednika, to jednak pokazuje olbrzymi potencjał komiksowego medium. Zdecydowanie pozycja dla osób szukających czegoś więcej niż tylko szybkiej rozrywki.

Wydawca: Mucha Comics, rok: 2017, cena: 75 zł

promocja