Moder o nicku Erxv przeniósł prolog pierwszego Wiedźmina na silnik REDengine 3. Historia i scenariusz zostały zachowane, ale przestarzałe Kaer Morhen zastąpiono tym znanym z Dzikiego Gonu.

Pierwsza gra studia CD Projekt RED oparta o uniwersum Andrzeja Sapkowskiego zawitała na nasze dyski w 2007 roku, dlatego to oczywiste, że obecna w nim oprawa wizualna została nadszarpnięta zębem czasu. Na szczęście modyfikacja Witcher 1 Prologue Remastered pozwala wszystkim graczom z uczuleniem na nieaktualną już grafikę poznanie ułamka historii i klimatu z początków serii.

Pracę nad tym modem zajęły prawie rok, ale zaowocowały praktycznie idealnym odwzorowaniem prologu. Praktycznie, bo modyfikacja nie jest wolna od błędów, wśród których znalazły się niedopracowane przerywniki i rozjeżdżające się ścieżki dźwiękowe. W głównej mierze są to szczegóły, na które przeciętny Kowalski przymknie oko, ale i tak będzie zmuszony na tymczasowe usunięcie wszystkich zainstalowanych wcześniej modów.

Sama przygoda trwa około 50 minut z czego większość stanowią przerywniki filmowe i dialogi w języku angielskim. Co ciekawe, lwia część kwestii została przeniesiona z pierwowzoru, dlatego to bardzo prawdopodobne, że niedługo pojawi się spolszczająca łatka. Z góry uprzedzam, że nie doczekamy się przeniesienia całej historii pierwszego Wiedźmina na silnik REDengine 3. Problemem jest udostępnione przez twórców narzędzie moderskie, które nie oferuje wystarczającej swobody… a szkoda, bo dzieło rodzimego studia wiodłoby wieczne życie, jak Skyrim.

Źródło: nexusmods.com