Kategoria: Gry

Nostalgia niczym alkohol

– Ahhh, pamiętacie Ocarina of Time? To była dopiero świetna Zelda, nie to samo co dzisiejsze przygody Linka z kulawym pilotem Wii. A słyszeliście o Devil May Cry? Albo raczej DMC: Devil May Cry, hah! Kto wyjaśnia skrót tytułu w tytule gry, co za palanty to wymyśliły! A ten cały Emo Don’te – kto myślał, że to dobry pomysł by zamienić zajebistego Dantego na tego bachora. – Dobra Franek, starczy tej nostalgii. Odstaw tego pada i weź się zachowuj normalnie. Ludzie patrzą, narobisz nam wstydu. – Miłosz, ja Tobie nie przerywałem, OKEJ? Gdzie to ja byłem, a właśnie LOL – […]

Nieśmiertelny Unreal Tournament

Są gry, na które przemijanie czasu nie ma najmniejszego wpływu. Gry tak znakomite, że ich mechanika świata jak i oprawa wizualna nigdy nie ulegną przedawnieniu. Przez mój komputer na przestrzeni ostatnich lat zdołało się przewinąć wiele kart graficznych, procesorów oraz coraz to nowszego oprogramowania, w celu podołania wybujałej fantazji producentów gier. Ale ten jeden tytuł od zawsze był wręcz integralnym elementem mojego dysku twardego niezależnie od ilości dostępnych teraflopów. Unreal Tournament towarzyszy mi od trzynastu lat, wpływając na to jak postrzegam rozwój nie tylko kolejnych generacji strzelanin sieciowych, ale gatunku FPP jako całość.

Zmysł stratega w Total Annihilation

Pewnie większość z Was, czytelników portalu WhatNext, zdążyła zauważyć powoli zbliżający się koniec wakacji za oknami. Dla graczy generalnie miniony upalny miesiąc zwiastował tzw. sezon ogórkowy, czyli brak premier nowych tytułów oraz zastój medialny charakterystyczny dla okresu pomiędzy dwoma największymi wydarzeniami w branży – E3 i Games Convention. Taki stan rzeczy na pewno doskwiera wielu miłośnikom elektronicznej rozrywki. Lekarstwem na tą przypadłość może być nadrobienie growych zaległości (jeśli takowe nastąpiły) lub powrót do klasyki, co stanowczo rekomendujemy.   W przeszłości byłem wielkim fanem gier strategicznych, a mówiąc dokładniej RTS’ów, dlatego produkcje z stajni Westwood Studios (Dune II, Dune 2000, Command […]

Powrót na ulice Need for Speed Underground 2

Nieważne ile lat upłynęło od ostatniej rozgrywki lub jak stary jest dany tytuł, to właśnie do gier z gatunku wyścigów samochodowych powracam najchętniej. Dlatego myślę, że gry wyścigowe z wiekiem nabierają jeszcze większej wartości. Co więcej, każdy tytuł prezentuje unikalne podejście do tego samego dobrze znanego tematu, przez co dosłownie musimy się wgryźć w mechanikę rozgrywki, poznać od podstaw model jazdy niezależnie od jego stopnia złożoności i przywiązania do odwzorowania rzeczywistości. Wieki temu pewien mądry filozof wygłaszając słynne słowa panta rhei nie przypuszczał zapewne, że jego koncepcję można z powodzeniem wykorzystać na torze wyścigowym. Każdą trasę niezależnie ile razy przejedziemy, […]

Nie zapomniał wół jak cielęciem był!

Unreal Tournament, lat kilka temu… Mam ja kilku znajomych z lat szalonej młodości, którzy po dziś dzień nie czują się jeszcze zbyt starzy żeby czasem pogrywać na pececie czy konsoli. Ja wiem, starzy grają tak jak i młodzi grają i nic w tym dziwnego, a nawet nic nikomu do tego, ale lubię sobie wykorzystywać ten retoryczny zwrot, jakim jest wspominanie, a czasem też piętnowanie wieku. Wiecie, stary człowiek i może. No, także grają ci moi znajomi, jako i ja gram. Mało tego, czasem jak uda nam się jakoś zgadać, na piwie czy w jakiś mniej inwazyjny sposób, to wspominamy sobie […]

Współczesna Gra o Tron: Kasa kontra Gracze

Kroogah: Ja siedzę sobie tu z Mono i robimy taką małą retrospekcję poprzedniej generacji. Jak granie oraz oczywiście gry się zmieniły, czy na dobre, czy też na złe. Czy ten upragniony dostęp do Internetu przyniósł nam więcej korzyści, czy też ograniczył nas i zawiódł? Według mnie, o ile przejście z ery PS1 do PS2 było w każdym stopniu pozytywne, tutaj mam sporo mieszanych opinii, co mnie smuci i niepokoi, gdy spoglądam na nadciągającą generację. A więc zacznijmy prosto – dostęp do sieci w konsolach. Jakie masz zdanie na ten temat, Mono? Monobloss: Patrząc pod kątem marki PlayStation to usługi sieciowe […]

Powrót do przeszłości – sequele i rebooty starych gier skazane na porażkę?

Monobloss: Zaczynając swoją przygodę z grami czy też filmami, każdy z nas powoli wyrabia sobie opinię na temat całego gatunku. Wszyscy z pewnością pamiętacie swoje pierwsze gry i niewyobrażalną frajdę, jaką sprawiało ogrywanie wybranego tytułu zapominając o bożym świecie. Jednak czas przemija, wszyscy się starzejemy a jednak nasze opinie i wyobrażenia pozostają daleko w przeszłości. Nostalgia, bo z takim zjawiskiem właśnie mamy do czynienia, często zmienia wizję rzeczywistości na korzyść emocji i doznań z czasów naszej niewinnej młodości. Wszyscy uwielbiamy wspominać dawne czasy i przy tym narzekać jak to dzisiaj jest beznadziejnie. A teraz pora zastanowić się ile jest w tym […]

Rok, w którym zatrzymała się branża gier wideo

Rok 2014 miał być krokiem naprzód dla gier wideo. Wraz z nadejściem następnej generacji konsol, mieliśmy pójść w stronę nowych, przełomowych technologii. Na półkach miało widnieć czyste złoto. Niestety, obietnice jak w przypadku polityki poszły sobie inną drogą, a konsumenci zostali z niczym. Jak zwykle staliśmy się ofiarami marketingu.

Technologia rusza naprzód, a gry stoją w miejscu… Gdzie podziała się kreatywność?

Monobloss: Czas pędzi naprzód, wszystko co stare idzie w niepamięć… Prawda? Otóż nie. Czas pędzi nieubłaganie, technologia staje się coraz bardziej zaawansowana, a nam żyję się lepiej. Przeszłość jednak jest czymś, do czego lubimy wracać, szczególnie w przypadku gier wideo. Dlaczego tak jest? To proste, im bardziej zaawansowane platformy trafiają na rynek, tym więcej pieniędzy kosztuje produkcja gier. Im więcej pieniędzy kosztuje produkcja gier, tym mniej wydawców chce podejmować ryzyko stworzenia czegoś oryginalnego bez gwarancji sporego zarobku. To błędne koło powstało, dlatego, że wszyscy skupiają się teraz na oprawie graficznej. Gry robią się coraz łatwiejsze, ale niestety przez to bywają […]

Zakłamanie rzeczywistości na przykładzie Gorky 17

Każdy z nas miał wyjątkową grę, która nie dawała nam spokoju – siedziałeś w Kościele, a w głowie nie były Ci kazania i zakonnice, lecz rozmyślanie nad sposobem na pokonanie bossa, który skutecznie zablokował Ci drogę do dalszych etapów. Gdy stałeś w kolejce do sklepu łapałeś się na tym, że zupełnie nie wiesz, co masz kupić, bo Twój umysł zaprzątnęły myśli o pozornej złożoności fabularnej TEJ gry, o losach swoich bohaterów i czyhających na nich niebezpieczeństwach. Jak każde dziecko w dzieciństwie miałem czas na zabawę, na kolegów i koleżanki, nieco później na szkołę, lecz rozrastającą się aż do dnia dzisiejszego […]

Jedi Academy, czyli dzięki ci LucasArts!

Ostatnio wszystkich nas zmroziła wieść o zamknięciu LucasArts. O tak, zły Disney postawił pierwszy krok na drodze do kaczorodonaldyzacji uniwersum Gwiezdnych Wojen przez strzelenie w głowę z bliskiej odległości ostatnim strażnikom równowagi mocy w świecie gier wideo. To tak słowem wstępu. W sumie śmierć LucasArts to dla branży coś, jak ścięcie Neda Starka w „Grze o Tron”. To pozbycie się ostatniego sprawiedliwego, ostatniej nadziei. Teraz, tak samo jak tocząca się po bruku głowa Lorda Eddarda dla miłośników Pieśni Lodu i Ognia, ze zwłok LA zwiastował będzie nadejście długiej i srogiej zimy dla fanów Gwiezdnych Wojen. Serio? Otóż nie, bowiem coś […]

Słów kilka o Dragon Age 1 i 2

Niebawem przyjdzie nam zagrać w Dragon Age: Inquisition, grę mającą być ukoronowaniem lubianej przez wielu graczy, w tym i mnie, trylogii od BioWare. Nim jednak napiszę, a Wy przeczytacie zapowiedź gry, a następnie recenzje by na jej podstawie zagrać, lub nie, w nowego Dragon Age`a, poczytajmy sobie o tym, co można miło wspominać z poprzednich części, a co należy z bagażu doświadczeń, jakie nam zaoferowały wyrzucić oraz pozostawić na cmentarzu partactwa. Zastanawiałem się ostatnio nad konsekwencjami przełożenia premiery trzeciego Wiedźmina. Nie globalnie, ale tak z osobistej perspektywy fana zarówno gry bądź gier, jak i książkowych pierwowzorów. Co mnie zresztą boli najbardziej, to konsekwencje […]

Wtórne wstrząsy, czyli powrót do Quake II

Już dawno rozglądałem się za własnym komputerem mobilnym, szerzej rozumianym laptopem. Maszyną solidną, wytrzymałą i z całą pewnością nieprądożerną. Taki automat do pisania i przeglądania Internetu niezależnie od miejsca położenia moich czterech liter wygodnie spoczywających przed niewielkim, ale wystarczającym ekranem. Celeron 1.8 GHz i 1 GB RAMu to konfiguracja sprzętu, jaką dziś odkrywa się wyłącznie na wykopaliskach archeologicznych, choć do zadań biurowych sprawdza się idealnie. Ale czy tylko do tego? Korzystając w wolnej chwili postanowiłem wydobyć na światło dzienne skrzętnie ukryte pudło zawierające zabezpieczone z należytą pieczołowitością „gry klasyczne”. Nie poświęcając więcej czasu na zbędne przemyślenia i rozważania podjąłem błyskawiczną decyzję, po […]

Red Faction czyli niech żyje rewolucja!

W roku 2001 THQ, dzisiaj firma wyprzedana, rozprzedana i w ogóle gryząca ziemię, wypuściła na świat jedną z najoryginalniejszych strzelanek w historii. Red Faction – bo o niej mowa, szybko zdobyła serca wielu graczy, a to za sprawą w pewnym stopniu rewolucyjnego silnika odpowiedzialnego za zniszczenia otoczenia oraz, co tu dużo pisać, świetnej mechaniki rozgrywki. W Red Faction po prostu wszystko grało, wszystkie elementy do siebie pasowały i choć trudno uznać, iż była to gra wybitna, najlepsza na świecie, że była samym miodem, zdecydowanie zapisała się w historii gier literkami ze stali szlachetnej. Jeszcze nie złoto, ale już nieźle. Zresztą, pierwsze […]

Nie zostawiajcie szczęścia niebiosom

Właściwie nie wiem czemu kilkanaście lat temu pokochałem Nintendo. Może to ci bohaterowie, charakterystyczni i ponadczasowi. Może to perfekcja, z jaką firma z Kioto tworzy gry. Może te i jeszcze kilka rzeczy naraz. Nie to jest jednak tematem tego tekstu. Wielkie N znajduje się obecnie w bardzo trudnej sytuacji i zdaje się nie bardzo wiedzieć, jak z niej wyjść. Jeszcze kilka lat temu osiągała rekordy sprzedaży i przychodu, święciła triumfy, a jej blask objawiał się w pełnej krasie. Dziś coraz ciężej wypracować zysk, a gracze powoli czują się zniechęceni do tego, co proponuje im japoński gigant. Co dalej, Nintendo? Wydawałoby […]