Jakiś czas temu trafił do mnie na testy trafił monitor AOC U3277PQU – olbrzym o przekątnej ekranu 32”, pracujący w natywnej rozdzielczości 3840 x 2160, czyli tak pożądanym standardzie 4K. Sprawdzimy jak sprzęt sprawuje się w zastosowaniach profesjonalnych, a także w codziennych zadaniach.

Słowem wstępu warto jeszcze podkreślić podwójny wymiar testu. W dobie technologicznego postępu, gdzie nawet obecnej generacji konsole wykorzystują rozdzielczość 4K (nie natywne, ale zawsze), przyjrzymy się, co nowy standard oznacza dla zwykłych użytkowników.

Wykonanie i ergonomia

AOC ponownie nie zawiódł. U3277PQU to kawałek porządnie zaprojektowanego monitora, przy produkcji, którego użyto materiałów o należytej jakości. Nie czuć, aby całość prezentowała się niczym budżetowy ekran, ale niestety kryje się również za tym odpowiednia cena – około 3400 zł.

Całość bazuje na tworzywie sztucznym. Czego nie widzi oko ludzkie, tam skrywa się metalowy szkielet – chodzi głównie o podstawkę. Waga konstrukcji przekracza ponad 11 kilogramów. Matrycę od lewej i prawej, a także góry okala czarna, błyszcząca ramka szeroka na ok. 1,3 cm. Pod ekranem ramka ma już ok 1,6 cm, przypominając swoim wykończeniem szczotkowane aluminium. Zaraz pod nią schowano pięć fizycznych przycisków funkcyjnych, działających z lekkim kliknięciem.

Z tyłu nie czaka na nas żadna niespodzianka. Prosta, pół matowa powierzchnia, pozbawiona jest wszelkich zbędnych detali. Z prawej strony oddano do naszej dyspozycji dwa porty USB 2.0 i dwa USB 3.0. (w tym jeden z funkcją ładowania). Natomiast pod monitorem, przy lewej krawędzi znajdziemy DisplayPort, HDMI z możliwością MHL, DVI-D, a także D-Sub. Ponadto mamy jeszcze wyjście i wejście audio, w postaci portu jack 3,5 mm. Zasadniczo przedstawiony komplet jest całkowicie wystarczający, choć trudno ukryć niedosyt w kontekście portów HDMI, szczególnie myśląc o rozrywce.

AOC „trzyma pion” dzięki srebrnej, błyszczącej podstawce, przypominającej szczotkowane aluminium. Jest szeroka, a zarazem masywna, dzięki czemu zapewnia odpowiednią stabilność monitora w każdej sytuacji. Producent pomyślał o wszystkim, co może zechcieć posiadać profesjonalista” montaż naścienny VESA, obrót o 90° czyli Pivot, dowolna kontrola nachylenia w pionie i swobodna regulacja wysokości.

Czego powinniśmy spodziewać się po dokonaniu zakupu poza samym monitorem? W zestawie znajdują się kable zasilający, DisplayPort, D-Sub, HDMI, USB, audio, oraz instrukcja obsługi i płyta z dodatkowym oprogramowaniem.

Matryca

Trzydziestodwucalowy majestat wymaga odpowiedniej matrycy. Producent postawił na IPS-AHVA, z wykorzystaniem podświetlania W-LED. Ekran natomiast pracuje z paletą kolorów 10bit, co zapewne nie umknie uwadze wziętym fotografom i grafikom. Natywna rozdzielczość wynosi 3840 x 2160 pixeli, przy maksymalnym odświeżaniu rzędu 60Hz. Potencjalnemu nabywcy daje to czterokrotnie większą powierzchnię roboczą, niż w przypadku klasycznych rozwiązań Full HD. Najlepszą jakość sygnału uzyskamy wyłącznie poprzez DisplayPort.

U3277PQU nie jest konstrukcją stworzoną do rozrywki, dlatego nie uświadczymy rozwiązań pokroju FreeSync, tudzież GSync. Teoretyczny czas reakcji matrycy podawany przez producenta wynosi 4 ms (szary do szarego), ale jak faktycznie szybko jest w stanie wyświetlić obraz AOC? Do przetestowania wyświetlania dynamicznych obrazów użyto popularnego i prostego programu Pixel Persistance Analyzer i testu Streaky Pictures. Nieprzyjemny efekt smużenia pojawił się dopiero przy tempie 8-9. Bazując na wiedzy empirycznej, można zatem śmiało stwierdzić iż „szybkość” monitora mieści się między 10 a 13 ms – jak na matrycę IPS i nie-gamingowy monitor to znakomity wynik.

Matryca U3277PQU należy do bardzo jasnych, z wynikiem na poziomie 278 cd/m2, a więc wyższym niż podaje producent w specyfikacji. Bardzo dobrze również wypada równomierność podświetlania. Jedynie prawy-górny róg odstaje dość mocno od całości matrycy, ale to normalne przy takich rozmiarach. Odwzorowanie kolorów także nie zawodzi: 100% dla sRGB, 79% dla AdobeRGB i 75% NTSC. Ponadto kolorystyka, jaką uraczy użytkownika U3277PQU jest ciepła, ale nieprzesycona, zaś matowa powierzchnia chroniąca matrycę nie psuje ogólnego efektu, zapewniając wysoki komfort pracy w jasnych pomieszczeniach.

Użytkowanie i podsumowanie

Słów kilka trzeba poświęcić na pobór energii. Przy jasności wynoszącej 100% musimy być gotowi na konsumpcję rzędu 52W. Po ręcznej kalibracji, pracując przy jasności na poziomie 120-140 cd/m2 zamkniemy się w przedziale 31-33W, co jak na ekran 4K o przekątnej 32” jest znakomitym wynikiem.

Napomnieć jeszcze wypada o dodatkowych atutach, jak standardzie FlickerFree – niwelowanie migotania, PiP (Picture in Picture) – wyświetlanie obrazów z dwóch źródeł jednocześnie. Na pokładzie znajdziemy jeszcze dwa głośniki o mocy 3W na kanał. Grają one nad wyraz głośno i wyraźnie. Nie pochwalą się odpowiednim basem, a scena wypada dość płasko, ale mimo tego nadają się w sposób wystarczających do rozrywki – oglądania filmów, plus grania na konsoli. Nie najgorzej wypada również wyjście audio, przenosząc dźwięki głośno i czysto.

Na koniec garść przemyśleń. AOC U3277PQU to produkt skierowany przede wszystkim do profesjonalistów – grafików, animatorów, filmowców, programistów itd. Wykorzystają oni sporą powierzchnię roboczą gwarantowaną przez standard Ultra HD. Monitor posłuży jako główny ekran, lub pomocniczy, gdzie dokonuje się przykładowo dodatkowej obróbki materiału.

Dla zwykłych użytkowników monitor ten to aż zbyteczny przepych. W codziennych pracach będzie on nawet niezwykle irytujący – w warunkach domowych siedząc 1 do 1,5m przed nim zapomnijcie o komforcie. Ponadto pamiętajcie, iż zarówno leciwy Windows 7, jak i obecny Windows 10, a także liczny asortyment aplikacji pozostawia jeszcze wiele do życzenia, gdy idzie o skalowanie czcionek i okien.

AOC U3277PQU może przypaść jeszcze do gustu wziętym graczom. Na PC, aby wykorzystać pełen potencjał, płynna rozgrywka w 4K wymagać będzie od nas inwestycji w GTX 1080, ewentualnie układ zbliżony mocą obliczeniową. Jednak konsolowcy – posiadacze PS4 Pro, PS4 Slim i Xbox One S – powinni także pomyśleć nad tym ekranem zamiast telewizora 4K HDR. Argumentem są: 32 cale, szybka reakcja matrycy, co jest istotne w kontekście wymagających pozycji i rozgrywek sieciowych, a także znakomita jakość kolorów nieustępująca w żaden sposób współczesnym telewizorom.

Jedyną wadą testowanego produktu jest cena. Nie jest ona do zaakceptowania dla zwykłego śmiertelnika, ale w rękach profesjonalisty szybko się zwróci. Zaś dla gracza konsolowego to dobra alternatywa, w przypadku gdy sensowny TV z 4K i HDR, to niekiedy wydatek niemal dwukrotnie większy.