Ostatnich kilka lat HTC nie może uznać za swój najlepszy okres. Tajwański producent z lidera rynku smartfonów spadł na pozycję firmy walczącej o przetrwanie. Co się stało? Zaniedbano marketing, podjęto złe decyzje reklamowe i wprowadzono rozwiązania mocno dyskusyjne lub zwyczajnie niepotrzebne. Ważne jest jednak to, że Tajwańczycy nigdy nie przestali produkować świetnych smartfonów, co zdaje się potwierdzać HTC 10.

Rynek smartfonów to dziś wrzący kocioł, w którym o pozycje najatrakcyjniejszych kąsków walczą zarówno firmy znane przed laty, jak i nowi gracze z Dalekiego Wschodu. Jest to też rynek, który uległ wielu dynamicznym przewartościowaniom – tylko w ten sposób określić można koniec pewnej historii Nokii, sprzedaż Motoroli czy nieustanne szamotanie się Sony. HTC również mocno doświadczyło tej dynamiki tracąc z roku na rok dystans do liderów mimo tworzenia rewelacyjnych urządzeń.

Czy HTC 10 to szansa na rehabilitację tajwańskiego producenta? Cóż, i tak, i nie. Pod względem jakości – firma nie ma czego udowadniać, gdyż wciąż swoją robotę wykonuje wzorowo. Wyzwaniem będzie umiejętne sprzedanie produktu, czemu mocno kibicuję, bowiem – jak sami się niebawem przekonacie – HTC 10 to jeden z najlepszych smartfonów jaki znajdziemy na sklepowych półkach.

HTC 10

HTC 10 niczego nie udaje…

…bo nie musi! Biorąc telefon do ręki od razu wiemy, że mamy do czynienia z urządzeniem z najwyższej półki. To nie smartfon, który swoim wyglądem oszukuje nas, udaje coś, czym nie jest. On po prostu doskonale wygląda, bo jest… doskonały. Choć wzornictwo jest może klasyczne, widać tu wyczucie smaku. Prosta forma i zeszlifowane na brzegach plecki oraz wypukłe szkło na ekranie sprawiają, że ten klasyczny wygląd jest niesamowicie reprezentacyjny.

Smartfon nie należy do najlżejszych, 161 gramów to teoretycznie odczuwalna waga. Teoretycznie, gdyż po kilku chwilach całkowicie o niej zapominamy – HTC 10 to smukły telefon, który dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu obudowy rewelacyjnie wpasowuje się w dłoń i sprawia wrażenie wręcz filigranowego, jak na swoje rzeczywiste rozmiary. Te prezentują się zaś następująco: 145,9 x 71,9 x 9 mm i skrywają w sobie ekran Super LCD 5 generacji o przekątnej 5,2 cala i rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli.

smartfon HTC 10

Wnętrze testowanego smartfona prezentuje się zacnie:

  • CPU: Qualcomm Snapdragon 820; 2,15 GHz (x2) + 1,6 GHz (x2)
  • GPU: Adreno 530
  • Pamięć RAM: 4 GB
  • Pamięć wbudowana: 32 GB
  • Karta pamięci: Tak
  • Aparat główny: 12 Mpx; OIS; filmy 4K UHD
  • Aparat przedni: 5 Mpx
  • Sieć: LTE
  • Łączność: Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac 2,4GHz; Bluetooth 4.2; USB typu C
  • Czujniki: Natężenia światła, zbliżeniowy, akcelerometr, kompas, żyroskop, czytnik linii papilarnych, magnetometr
  • Bateria: 3000 mAh
  • System: Android 6.0

Wykonanie, którego można zazdrościć

Smartfony HTC od zawsze mile zaskakują wykonaniem i w przypadku testowanego modelu prawidłowość ta również się potwierdza. Telefon wykonany jest z aluminium, a obudowa jest nierozbieralna i zakrzywiony na bokach, co poprawia ergonomię. Nie ma nawet sensu wspominać o skrzypieniu czy innych niepożądanych dźwiękach lub ruchach obudowy. Tu wszystko jest solidne, jak w radzieckim kamieniołomie.

Front zdobi szkło Corning Gorilla Glass 4 dzięki czemu klucze czy inne śrubokręty są HTC 10 niestraszne. Skoro o froncie mowa, to u góry znajdziemy standardowe czujniki oraz obiektyw przedniego aparatu i głośnik wysokotonowy. Lewa krawędź kryje w sobie slot na karty pamięci micro SD, prawa zaś – szufladę na kartę SIM oraz przyciski głośności i zasilania, który wyróżnia się wyczuwalną pod palcem fakturą. Pod ekranem znajdziemy czytnik linii papilarnych oraz przyciski do obsługi systemu, górna krawędź skrywa wejście słuchawkowe 3,5 mm, natomiast dolna krawędź port USB typu C i głośnik niskotonowy.

HTC 10 interfejs

Wyśmienity ekran

Teoretycznie najważniejszy element w smartfonie, wszak to na ekran zwykliśmy się nieustannie gapić. O jego czułości nie ma sensu wspominać, bo jest rewelacyjna, czyli dokładnie taka, jaka być powinna. Cieszy również szczegółowość wyświetlacza, ale przy jego rozdzielczości w stosunku do przekątnej nie może być inaczej. Owszem, można się spierać, czy takie zagęszczenie pikseli jest potrzebne, ale konkurencja narzuciła pewne wymogi, a HTC po prostu nie chce odstawać od reszty stawki.

Poza szczegółowością na plus HTC 10 zaliczyć należy także świetne kąty widzenia i reprodukcję kolorów, gdyż ta jest na doskonałym poziomie – kolory są nasycone, ale nie przesycone, a kto chce, może dostosować ich temperaturę w ustawieniach. Wady? Maksymalna jasność ekranu mogłaby być nieco wyższa, o czym przekonujemy się używając smartfona w ostrym słońcu. Rzecz jasna, wszystko widzimy dość wyraźnie, ale jednak niektóre telefony konkurencji są w tym względzie ciut lepsze.

HTC 10 menu

Wzorowa obsługa multimediów

Od smartfona o takiej wydajności i z tak dobrym ekranem wymagać wręcz musimy wzorowej obsługi multimediów. Całe szczęście, HTC 10 wymagania te spełnia w 100 procentach. Pogramy na nim we wszystko, czego sobie tylko zażyczymy, a oglądanie filmów w podróży to czysta przyjemność, podobnie jak słuchanie muzyki. Telefon gra wyraźnie i czysto, zatem polubią go miłośnicy dobrego brzmienia. Co ciekawe, wbudowane głośniki odtwarzają dźwięk na tyle dobrze, że bez problemu nagłośnią nam weekendowego grilla czy piknik nad jeziorem – z czego do końca zadowoleni mogą nic być inni plażowicze ;).

Aparat? Daje radę!

Odtwarzanie multimediów to jednakże nie wszystko. Ważna jest również ich produkcja. Jak wypada HTC 10 na tym polu? Aparat śmiało zaliczyć możemy do czołówki na rynku. Zdjęcia są szczegółowe, dobrze naświetlone, o niedużej ilości szumów czy innych artefaktów. Mają dużą rozpiętość tonalną, a autofocus działa szybko i precyzyjnie. Nie jest to może absolutnie najlepszy smartfon fotograficzny, ale po dawnych wtopach z nieudaną implementacją ultrapikseli, wielkie brawa! Widać, że Tajwańczycy przeskoczyli z tworzenia interesujących pomysłów, do ich realizacji.

Fotografie wykonane HTC 10 prezentują się świetnie

HTC 10 posiada 12 megapikselowy sensor BSI o przysłonie f/1,8 i ogniskowej rzędu 26 mm. Wyposażony jest w optyczną stabilizację obrazu oraz laserowy autofocus i potrafi wykonywać fotografie w formacie RAW oraz nagrywać wideo w rozdzielczości 4K. Wszystko to wygląda pięknie na papierze, ale naprawdę ważne jest to, że w rzeczywistości również sprawdza się wyśmienicie. Co więcej, aparat bardzo pozytywnie zaskakuje w temacie zdjęć w gorszych warunkach oświetleniowych. W galerii widać zdjęcie wykonane w nocy i trzeba przyznać, że jest bardzo dobrze.

HTC 10 zdjęcie z przedniej kamerki

Przednia kamerka? Jest super!

Interfejs aparatu jest prosty i dość intuicyjny, dzięki czemu szybko przełączymy się między poszczególnymi trybami, od automatycznego, przez panoramę, typową dla producenta funkcję Zoe, czyli zdjęcie z krótkim filmem, aż tryb “Pro” umożliwiający fotografowanie w trybie manualnym i zapis zdjęć w formacie RAW. Dodajmy jeszcze, że przedni aparat ma matrycę o rozdzielczości 5 megapikseli, przysłonie f\1.8 i ogniskowej 23 mm, co pozwala na zmieszczenie w kadrze znacznie więcej niż nasza facjata. Do zbiorowych selfiaków nadaje się więc wybitnie.

Interfejs aparatu jest łatwy w obsłudze, ale i rozbudowany

Nie samymi fotografiami jednak człowiek żyje, prawda? Jak zatem wyglądają filmy nagrywane HTC 10? Filmik w rozdzielczości 4K oraz FullHD nagrywane są przy 30 klatkach na sekundę i może brakuje tu opcji 60 klatek, ale między Bogiem a prawdą, kto z tego korzysta na co dzień? Nagrania są szczegółowe, autofocus szybko i celnie naostrzy, co tylko sobie zażyczymy, a stabilizacja obrazu skutecznie go… stabilizuje. Na plus także możliwość nagrywania filmów poklatkowych oraz w zwolnionym tempie.

Film w maksymalnej rozdzielczości 4K

Funkcjonalności, które trzeba docenić

HTC 10 to świetny smartfon, który poza ogólną wydajnością i jakością wykonania przekona niezdecydowanych kilkoma mało spektakularnymi, ale nader przydatnymi funkcjonalnościami. Zwolenników dobrej jakości dźwięku przekonają zatem głośniki – są głośne i grają naprawdę czysto oraz możliwość dopasowania dźwięku na wyjściu słuchawkowym do naszych indywidualnych preferencji.

Czytnik linii papilarnych to kolejny mocny punkt testowanego smartfona. Działa bez najmniejszych zastrzeżeń, bez zająknięcia i nie wymaga przyciskania – w zasadzie nawet nie da się go przycisnąć. Po bokach czytnika znajdziemy przyciski sterujące systemem i ich wyniesienie na dolną część obudowy to świetny pomysł – nie marnujemy miejsca na ekranie.

20160816_130156_1

Gesty i rozwiązania systemowe to także zaleta HTC 10. Tych pierwszych znajdziemy raptem kilka i to dość standardowych, jak wybudzenie telefonu podwójnym tapnięciem w ekran czy uruchomienie aparatu poprzez przesunięcie palcem dwukrotnie w dół ekranu. Pod hasłem rozwiązania systemowe ukrywa się oszczędne podejście do oprogramowania i nie duplikowanie aplikacji Google. HTC nie zapchało swojego flagowca aplikacjami, a te które są, jak Boost+ pozwalający na optymalizację pracy urządzenia – działają wyśmienicie.

Doskonały towarzysz

HTC 10 to świetny smartfon, absolutny TOP wśród telefonów dostępnych dziś na rynku. O jego klasie świadczy wybitne wykonanie, możliwości aparatu oraz jakość odtwarzanego dźwięku, a także bardzo dobry wyświetlacz. Na brawa zasługuje także prędkość urządzenia. HTC 10 jest dziko płynny, system działa szybko i stabilnie, a aplikacje otwierają się bez zauważalnego opóźnienia. Jest tak dobrze, że nawet na siłę nie ma się do czego przyczepić – co nie powinno dziwić, wszak to klasa premium.

Jak zaś wygląda czas działania tego cuda? Porównywalnie do innych flagowców. Przy normalnym użytkowaniu – dzień, no może półtora dnia to standard, choć udało mi się przepracować z nim dwa dni bez szczególnego problemu. Telefon potrafi odtwarzać wideo w rozdzielczości HD przez ponad 12 godzin, a nieco krócej wytrzyma na przeglądaniu internetu za pomocą łączności Wi-Fi. Nieźle? Bardzo nieźle! Co więcej, gdy naprawdę zabraknie nam prądu, docenimy tryby oszczędzania energii, włączające się przy 15 proc. oraz 10 proc. i ratujące nam życie.

HTC 10 tył

Wyniki benchmarków, choć w tym przypadku potwierdzają moc testowanego smartfona, nigdy nie oddają wiernie wrażeń z użytkowania. Dlatego też można z nich zrezygnować. Chętni znajdą je w internecie, a ci faktycznie ciekawi obcowania z tym telefonem mogą być pewni, że jest to rewelacyjny sprzęt, który nikogo nie rozczaruje. Kultura pracy i moc Qualcomm Snapdragon 820 wraz z Adreno 530 i 4 GB pamięci RAM nie mogą owocować niczym innym niż niezawodnością.

Czyżby zatem HTC wracało do grona topowych producentów? Cóż, nigdy tego grona nie opuściło, a bohater naszego testu jest potwierdzeniem klasy tajwańskiego producenta. Jeśli poszukujesz zatem smartfona z najwyższej półki, który wykonaniem i kulturą pracy ma urywać pośladki, HTC 10 to właściwy wybór.

HTC 10 front

Smartfon idealny?

Trudno powiedzieć, by HTC 10 był najlepszym smartfonem na rynku. Przy dzisiejszej konkurencji i realiach rządzących smartfonami nie można wskazać jednoznacznie najlepszego urządzenia. Ot, jeden model ma lepszy ekran, drugi lepiej radzi sobie w grach, trzeci jest lepiej wykonany, a jeszcze inny lepiej parzy kawę. Możemy jednak, pełni świadomości rzec, że HTC 10 to jedno z najlepszych urządzeń, jakie możemy znaleźć na sklepowych półkach.

Oczywiste plusy? Wykonanie na bajecznym poziomie, świetna jakość dźwięku, wysoka wydajność, bardzo dobry wyświetlacz oraz wyśmienity aparat. Dodając do tego rewelacyjną kulturę pracy, dziką płynność i stabilność, a także dopracowany interfejs i nieodparte wrażenie obcowania z telefonem klasy premium, otrzymamy smartfon, na który warto przeznaczyć sporo gotówki i który każdy wydany grosz zwróci z nawiązką bezproblemowym działaniem. Oczywiste minusy? Brak!

promocja