IceCool to idealna gra dla całych rodzin, szczególnie na upalne dni. Nasze niesforne pingwinki zrywają się z lekcji i wyruszają na polowanie rybek. Na ich drodze jednak stanie woźny, który tylko czeka by dostać ich w swoje łapska.

IceCool

Wykonanie/elementy gry

Po otwarciu pudełka gry zobaczymy, tak naprawdę kolejne pudełko i kolejne i jeszcze trzy inne, oraz kilka dodatkowych elementów niezbędnych do zabawy w IceCool. Całkiem praktyczne rozwiązanie.

IceCool

Oczywiście w środku znajdziemy również instrukcję, która w bardzo zabawny sposób przeprowadza nas przez kolejne zasady gry. Raz na jakiś czas pojawia się jakiś śmieszny komentarz, albo mini-rozmówka pingwinków.

Planszę zimowej szkoły, bo właśnie tam będzie odbywała się akcja naszej gry, będziemy składali z 5 elementów (4 większych zewnętrznych i jednego mniejszego środkowego).

Całość będziemy mocowali za pomocą specjalnych zawiasów, które są tak naprawdę rybkami (do łączenia elementów służą białe rybki, pozostałe służą do gry).

Oczywiście nie mogło zabraknąć szalonych pingwinków, które będą poruszały się po całej szkole za pomocą pstryknięć. Zapytacie co w tym szczególnego, otóż pingwinki są specjalnie wyważone, przez co zawsze wracają do tej samej pozycji. A dzięki idealnie dobranemu środkowi ciężkości, zachowują się w bardzo nietypowy sposób, przez co możemy sobie pozwolić na różne akrobacje, ale to już wyższa szkoła jazdy.

W instrukcji do gry mamy link do wideo, w którym profesjonaliści pokazują, co da się tak naprawdę zrobić pingwinkami. Do gry otrzymujemy jeszcze karty. Cztery z nich tak naprawdę oznaczają kolor gracza, a kolejne cztery służą jako legitymację, ale o nich później.

Ponadto, w grze znalazło się 45 kart rybek o różnych nominałach, od 1 do 3. Całość prezentuje się niezwykle dobrze, a wszystkie elementy stanowią spójną całość. Przez co możemy dopatrzyć się zimowego klimatu w grze.

Rozgrywka

Zasady gry są banalnie proste. W każdej rundzie gry jeden z graczy będzie wcielał się w rolę woźnego (łapacza). Jego jedynym celem będzie schwytanie pozostałych pingwinków (biegaczy). Do zadania biegaczy należy natomiast zebranie jak największej liczby rybek znajdujących się nad drzwiami. Możemy to zrobić tylko w momencie pełnego przejścia przez dane drzwi. Gdy woźny złapie jakiegoś pingwinka, to zabiera jego legitymację, a gra toczy się dalej. Runda kończy się w momencie, gdy woźny złapie wszystkie pingwinki, lub jednemu z pingwinków udało się złapać wszystkie rybki w swoim kolorze. Dzięki zebranym legitymacjom, woźny dokonuje wymiany za karty z rybkami (również za swoją), w stosunku jeden za jeden. Jeśli któremuś z graczy udało się zachować własną legitymację, może on również pobrać bonusową kartę z rybką.

Po przejściu przez określone drzwi, zgarniamy rybkę w naszym kolorze i pobieramy jedną z kart rybek do naszych zasobów. Nie ujawniamy jej wartości innym graczom. W przypadku posiadania dwóch jedynek, możemy je ujawnić i użyć jako dodatkowego ruchu w swojej turze. Możemy tym sposobem zaskoczyć innych rywali i samego woźnego, który dwoi się i troi by jak najszybciej złapać wszystkich hultajów.

Pstryknięcie naszego pingwinka zaczynamy w klasie na samym środku w oznaczonym specjalnie miejscu. Od tej pory wszyscy kolejno będą pstrykać swoje pingwinki. Istnieją różne techniki pstrykania:

  • celując w sam środek podstawy nasz pingwin popędzi wprost przed siebie,
  • jeśli chcemy by nasz pingwinek wykonał szalony skręt, pstrykamy w tę stronę podstawy, w które chcemy aby skręcił,
  • celując w sam czubek głowy sprawiamy, że nasz podskoczy, dzięki czemu możemy przelatywać nad kolejnymi pokojami, oczywiście aby zdobyć rybkę – tak czy siak musimy przejść przez drzwi, ale jest to idealny sposób na ucieczkę przez woźnym.

Jednym pstryknięciem da się pokonać nie tylko jeden pokój, ale dwa, trzy, cztery, a nawet pięć pokoi – możemy tego dokonać wykonując odpowiednie podkręcenie naszego podopiecznego. Gdy już uda nam się dokonać fenomenalnego pstryknięcia, możemy czuć się dumni, bo wymaga to nie lada wprawy. Woźny natomiast zaczyna swoją gonitwę w kuchni. Jeśli zdarzy się, że któregokolwiek z graczy pingwin znajdzie się nieopodal ściany i wręcz niemożliwym stanie się jego pstryknięcie, możemy go przesunąć na czerwoną linię i stamtąd dokonać jego poruszenia.

Przed rozpoczęciem właściwej rozgrywki zaleca się przepstrykanie się przez wszystkie pomieszczenia, jest to idealny trening na początek zabawy. Gra kończy się w momencie, w którym każdy z graczy rozegrał swoją rundę jako woźny. Wtedy też przechodzimy do końcowego podliczania punktów. Osoba z największą liczbą rybek na talerzach zostaje największym huncwotem i tym samym zwycięża.

Podsumowanie

IceCool to gra, która jeszcze niedawno temu zdobyła najbardziej prestiżową nagrodę w świecie planszówek w kategorii gry dla dzieci – „Kinderspiel des Jahres”. Myślę, że nie bez powodu, gdyż jest ona innowacyjna na swój sposób. Mieliśmy już do czynienia z wieloma pstrykankami, ale ta naprawdę wyróżnia się z pośród nich, nie tylko wykonaniem, ale i mechaniką samych pingwinków. Dzięki specjalnemu wyważeniu, pingwinki latają po całej szkole jak szalone. Po obejrzeniu materiału wideo z różnymi sztuczkami, chciałem zrobić to samo i pstrykałem raz za razem, by wykonać coś podobnego. Udawało się może raz na 100 pstryknięć, ale myślę że jeszcze wszystko przede mną. Dla mnie nie liczyło się zwycięstwo, tylko jak najefektowniejsze uderzenie pingwinka – to rzeczywiście sprawia radość.

Wracając do wykonania, to jest ono niezwykle klimatyczne. Kolejne części pudełka tworzą coś na wzór lodowej szkoły, a dbałość o szczegóły sprawia, że wszystko wygląda bardzo ciekawie. W kolejnych pomieszczeniach znajdziemy grafiki różnych elementów, które pasują do danego pomieszczenia. W jadalni znajdziemy stoły i posiłki, a w klasie ławki, biurko nauczyciela, pomoce naukowe i tablicę. Całość układa się zaledwie kilka chwil i praktycznie możemy zaczynać zabawę, także przygotowanie jak najbardziej na plus. Oczywiście gra idealnie sprawdza się gronie rodzinnym i do zabawy z dziećmi. Myślę, że bardziej doświadczeni gracze nie znajdą tutaj niczego utrzymującego dłuższą uwagę. Gra ewidentnie jest przeznaczona dla młodszego odbiorcy i w tej kwestii sprawdza się doskonale.

Uważam, że wariant dwuosobowy jest pozbawiony większej głębi. Ot, jeden z graczy wciela się w pingwinka, a drugi w woźnego – nuda. Jednak przy 3 graczach, a szczególnie w komplecie, czyli czteroosobowym składzie, gra zaczyna wywoływać bardzo pozytywne emocje i przede wszystkim bawi. W grze występuje pewna losowość, ale bardziej zręczni gracze i tak udowodnią, że to im należy się zwycięstwo. Ciekawym rozwiązaniem jest mechanika jeszcze jednego ruchu – dzięki czemu nie tracimy tak dużo zdobywając słabsze karty. Pudełka zostały oznakowane numerkami, także składanie gry nie powinno stanowić problemu, nawet najmłodszym (do jedynki wkładamy, dwójkę, do dwójki – trójkę, itd).

Czas gry nie przekracza pudełkowych 30 minut, także zawsze znajdziemy czas na to, by ponownie wcielić się w szalone pingwinki, znów uciec z lekcji i wyruszyć na polowanie smacznych rybek.


Autor gry: Brian Gomez

Ilustracje: Reinis Pētersons

Wydawnictwo: Rebel

Liczba graczy: 2-4

Czas gry: 30 minut

Ranking BGG: Ogólny – 869, (dla dzieci – 15, rodzinna – 186)

Wiek: 6+

Mechaniki w grze: Acting

Zalety:

  • świetne innowacyjne wykonanie,
  • ruch pingwinków,
  • proste i zabawne zasady,
  • niski próg wejścia,
  • easy to learn, hard to master,
  • idealna dla młodszych graczy,
  • emocjonująca rozgrywka,
  • krótki czas przygotowania rozgrywki,

Wady:

  • wariant dwuosobowy dodany na siłę,
  • po wielu jednocześnie następujących po sobie partiach może nużyć.
promocja