Roccat Ryos TKL PRO to sprzęt nie tylko bardzo dobrze działający, ale też niesamowicie wyglądający, a to między innymi dzięki możliwości dowolnego ustawienia podświetlenia klawiszy. O tym jednak przekonałem się później. Najpierw musiałem wypakować Ryos z wielkiego, niezwykle elegancko wyglądającego pudła. Jak się okazało, sprzęt był znacznie mniejszy i bardziej kompaktowy, niż sugerował box, co mnie ucieszyło – nie wiem, po co byłoby tworzyć pozbawioną numpada klawiaturę, która i tak zagraca połowę biurka?

1

Design i wykonanie

Już po wyjęciu z pudła Ryos TKL PRO zaskoczył mnie swoją wagą, jak na tak niewielki sprzęt. Oczywiście jest to spory plus, gdyż dzięki temu klawiatura bardzo pewnie leży na biurku, nie ślizgając się (to akurat zasługa świetnych, lekko gumowanych „nóżek”). Nie mogę też narzekać na wygląd – całość wykonana została z matowego plastiku, z wielkim logiem Roccat wytłoczonym na podpórce na nadgarstki. Klawisze to również matowe wykończenie, co zapobiega ześlizgiwaniu się palców z przycisków.

Tym sposobem dochodzimy do jednej z ciekawszych funkcji klawiatury, mianowicie podświetlenia. Choć to jest jedynie jednokolorowe, mamy możliwość nie tylko wybrać jeden z 6-ciu poziomów mocy, ale też niezależnie ustawić efekty dla każdego z przycisków. Tak, jeżeli chcemy, możemy sprawić, by połowa klawiatury świeciła jednostajnie, kilka przycisków migało co sekundę, a ułożony z dolnych klawiszy szlaczek „oddychał” raz na pięć sekund. Z kolei te buttony, których akurat nie oświetliliśmy, mogą się „zapalać” tylko przy ich naciśnięciu, z zadanym opóźnieniem. Powiem wprost: jest to może i bajer, ale bardzo efektowny. Dość powiedzieć, że po kilkunastu minutach zabawy tym systemem miałem klawiaturę, która wyglądała bardziej jak połączone chaotycznie kilka kompletów lampek na choinkę, mrugających każdy w innym tempie. Boskie!

Na koniec, dla porządku, warto powiedzieć, że jak na topowy model sprzętu przystało, wszystko jest świetnie spasowane i wygląda po prostu elegancko i nowocześnie.

2

Działanie

Jak jednak Ryos TKL PRO sprawdza się w praktyce? Tutaj zacznijmy od podstawowych funkcji klawiszy. Te zostały delikatnie wyprofilowane, dzięki czemu nie miałem problemu z obsuwającymi się palcami czy nietrafianiem w to, co chciałem. Model testowy wyposażony został w przełączniki mechaniczne Cherry MX Brown. Pomimo, że preferuję ciężej chodzące klawisze, te zostały tak dobrze wykonane, że nijak mi to nie przeszkadzało. Natrafiłem jednak na jeden, dość istotny defekt. O ile wszystkie klawisze chodzą głośno (w końcu to klawiatura mechaniczna), ale równo, o tyle spacja wyraźnie brzęczy. Jako że jest to klawisz, który naciska się bardzo często, po dłuższym obcowaniu z klawiaturą staje się to dość irytujące.

Na pochwałę natomiast zasługuje zastosowany w Roccat Ryos TKL PRO system Easy-Shift, znany choćby z myszek tego producenta. Otóż domyślnie pod klawiszem CapsLock mamy funkcję, która zmienia zastosowanie większości pozostałych przycisków (prócz tych funkcyjnych i dolnych, odpowiedzialnych za makra). Oznacza to, że klawisze mają nie dwa tryby działania (zwykły + z Shiftem), ale trzy. Jest to szczególnie przydatne w obliczu braku klawiatury numerycznej – możemy sobie to zrekompensować przypisaniem jej funkcjonalności do górnych przycisków numerycznych. W codziennej pracy raczej nie skorzystamy z tej funkcji, jednak już podczas korzystania z bardziej zaawansowanych programów, jak soft do obróbki grafiki – jak najbardziej jest to nieodzowne.

Roccat udostępnił nam też możliwość przypisywania makr do większości buttonów. Dodali również trzy specjalnie temu dedykowane klawisze na dole – są umiejscowione idealnie, dostęp do nich jest bardzo prosty za pomocą kciuków.

4

Werdykt

Podsumowując, Roccat Ryos TKL PRO to bardzo porządna, świetnie wykonana klawiatura, zapewniająca wiele ciekawych, dodatkowych funkcji. Do tego jest kompaktowa, co znacząco upraszcza jej transport. Nie mówiąc o świetnych doznaniach wizualnych, zapewnianych przez niezależne ustawienie podświetlenia każdego z klawiszy. Jedynie ta nieszczęsna spacja mogłaby być nieco lepiej wykonana i nie brzęczeć.

Pozostaje jednak pytanie, czy klawiaturę można Wam z czystym sumieniem polecić. Tutaj pojawia się problem w postaci ceny, która obecnie oscyluje w okolicach 600 zł. Ujmę to może w ten sposób – jeżeli szukacie świetnego „kompaktu”, to Roccat Ryos TKL PRO jest warta swojej ceny. Warto jednak mieć na uwadze, że za tę kwotę można dostać równie „bajerancki” i dobrze wykonany sprzęt innych producentów, do tego nie pozbawiony numpada. Wybór zależy więc jedynie od osobistych preferencji.

 

promocja