Producenci sprzętów dla graczy prześcigają się w co raz to kolejnych sprzętach i peryferiach z wlepką „gaming”. Genesis postanowił nie pozostawać w tyle i wykonał gamingowy plecak. Poznajcie Pallad 500.

Plecaki dla graczy to nic nowego. Już kilka ładnych lat temu widziałem takowe produkty od MSI czy Asusa. Genesis specjalizuje się jednak w budżetowych rozwiązaniach, toteż i ich plecak też nie jest przesadnie wyceniony – ok. 200 zł. Co otrzymujemy w tej cenie?

Wygląd i wykonanie

Pallad 500 wykonany został z Nylonu 1680D, zwany potocznie balistycznym. Zapewnia on wodoodporność i zwiększoną wytrzymałość. Wygląd plecaka nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle konkurencyjnych produktów. Jego kolorystyka zachowana jest w często spotykanych, czarnych barwach z czerwonymi wstawkami, a na froncie mamy jedynie logo firmy Genesis. Sam plecak jest naprawdę duży: 340x520x140 mm. Mamy tu masę kieszeni zarówno z przodu (dodatkowo w kieszeni jest karabińczyk), po bokach jak i u góry.
Najważniejsze jednak są komory główne. Do pleców przylega najwyższa, jednak dość wąska kieszeń, przeznaczona na klawiatury. Kolejna ma największą pojemność i docelowo mamy umieścić w niej laptopa. Kolejna, nieco mniejsza, jest też dość pojemna. Tutaj mamy wieszak na słuchawki i kilka dodatkowych kieszonek. Na samym przodzie jest ostatnia i najmniejsza komora – z dodatkowym karabińczykiem (a raczej brelokiem) dla kluczy. W każdej z komór mamy dodatkowe kieszonki, zawieszki, suwaki – jest tego naprawdę mnóstwo i ciężko wszystko wymienić.
Po bokach mamy jeszcze kolejne kieszenie sztuk 4 i na górze dodatkową kieszonkę/etui na okulary. Jest ona tak praktyczna, że od tej pory będę szukał plecaków z taką kieszenią.

Wygoda i użytkowanie

Za taką cenę nie można oczekiwać rewelacji, jednak jest zaskakująco dobrze. Plecak nosiło się całkiem przyjemnie, plecy są odpowiednio wyprofilowane i sprzęt znajdujący się wewnątrz nie uwiera (zależy oczywiście co tam włożymy). Główne komory są wzmocnione na krawędziach, wnętrze jest solidnie podbite. W kwestii praktyczności, to kieszeni i dodatków jest tyle, że plecak rewelacyjnie sprawdza się nie tylko jako transport elektroniki, ale również jako pojemniejsza torba do pracy, czy też na krótsze wycieczki. Przyczepić się mogę jedynie do szelek. Są najzwyklejsze, jak tylko sobie można wyobrazić. Przydały by się jakieś dodatkowe gąbki, czy jakieś inne dodatkowe wyłożenie. Gdy wyładujemy plecak kilkoma kilogramami, to szelki nieco uciskają. Możemy je też spiąć ze sobą dodatkowym paskiem z plastikową klamrą.

Podsumowanie

W tej cenie werdykt może być tylko jeden: nie znajdziecie lepszego plecaka do przenoszenia laptopów czy swoich gamingowych akcesoriów. Pallad 500 jest też bardzo praktyczny i wykorzystać go można z powodzeniem do innych zastosowań. Naprawdę, kawał dobrej roboty w wykonaniu Genesisa. Gdyby tylko wszystkie budżetowe akcesoria gamingowe prezentowały podobną jakość…