Klawiatury ekranowe, w których tekst wprowadzamy za pomocą pilota, są strasznym utrapieniem i choć nie znam nikogo o zdrowych zmysłach, kto zdecydował by się na używanie tego typu rozwiązania podczas pisania długich tekstów, to jednak czasem chcemy coś wyszukać, czy chociażby zalogować się do jakiejś aplikacji. W takich sytuacjach przyda nam się fizyczna klawiatura, którą posługujemy się na co dzień.

Modecom MC-TPK2 to bardzo ciekawe urządzenie, które pozwala nam na wygodne korzystanie z systemów smartTV czy chociażby tabletów. Dzięki bezprzewodowej komunikacji z naszymi urządzeniami pisanie staje się proste i wygodne.

Opakowanie

Klawiatura przychodzi do nas w małym, białym kartonie, w którym oprócz samego urządzenia możemy znaleźć krótką instrukcję obsługi,  dongle USB oraz kabel do ładowania urządzenia. Nie można nazwać tego zestawu bogatym, jednak niczego w nim nie brakuje. Zaraz po wyjęciu klawiatury z pudełka można zacząć z niej korzystać. Styl opakowania jest minimalistyczny, przez co całość wygląda naprawdę dobrze. Z przodu znajduje się oczywiście grafika samego urządzenia, a z tyłu najważniejsze cechy produktu.

Wygląd

Nie tylko opakowanie jest minimalistyczne, ale również sama klawiatura. Ogólnie rzecz biorąc jest bardzo mała, lekka i piekielnie mobilna. Wykonana została w całości z plastiku. Składa się w sumie z 79 przycisków, więc brakuje tutaj klawiatury numerycznej (co jest logiczne) i przypomina klawiatury wysepkowe z laptopów. Każdy z przycisków działa na podstawie mechanizmu nożycowego, przez co skok klawiszy jest znikomy, a te są bardzo płaskie. Oprócz tych klawiszy po prawej stronie znalazło się też miejsce na touchpad oraz dwa przyciski pod nim.  Czcionka klawiatury jest  prosta i przejrzysta. martwi mnie jednak fakt, że litery po pewnym czasie użytkowania mogą się zetrzeć.

Aspekt bezprzewodowości

Combo łączy się z naszymi urządzeniami za pomocą fal radiowych, poprzez dołączony dongiel USB. Zestaw działa na zasadzie plug & play, czyli nie wymaga żadnych dodatkowych sterowników. Wystarczy jedynie podłączyć odbiornik do gniazda USB oraz włączyć klawiaturę za pomocą suwaka na jej spodzie. Wszystko możliwe jest dzięki zamontowanemu na stałe w klawiaturze akumulatorowi o pojemności 450 mAh.  Niestety już w tym miejscu muszę wytknąć pewien solidny błąd tego urządzenia. Brak tutaj jakiegokolwiek slota na radioodbiornik. Więc dopóki nie jest on podpięty do naszego telewizora, tableta, czy komputera to staje się on idealnym przedmiotem do zgubienia. I naprawdę niewiele potrzeba by wykonać szufladkę na ten mały sprzęcik, lub chociażby zrobić w nim otwór na smycz. To mocno utrudniłoby jego zgubienie.

Jak się to w ogóle sprawuje?

Z klawiatury korzystałem głównie podczas używania smart TV i gdzie gładzik sprawdzał się całkiem nieźle to jednak klawiatura przez większość czasu była średnio użyteczna i często ustępowała wprowadzaniu głosowemu. To drugie rozwiązanie jest po prostu wygodniejsze, a same systemy smartTV zaprogramowane są w taki sposób, by nie wymagały żadnej klawiatury.  Dodatkowo strasznie denerwujące było podświetlenie, które bardzo szybko „gaśnie” i utrudnia wprowadzanie tekstu po ciemku. Skoro nie smartTV to co? Myślę, że taka klawiatura świetnie sprawdzi się w komputerach typu NUC albo PCstick, gdzie ilość złącz USB  jest mocno ograniczona, a same urządzenia nadają się zazwyczaj tylko do przeglądania internetu lub oglądania filmów. Więc czy w innym przypadku zakup Modecom TPK2 jest w ogóle sensowny?

Podsumowanie

Nikt nie mówił że jest to urządzenie dla wszystkich. Grupa potencjalnych odbiorców tego rozwiązania jest bardzo wąska. Niestety, cena którą zaproponował producent wcale nie jest tak niska jak można by się spodziewać. Za combo touchpada i klawiatury przyjdzie nam zapłacić aż 170 złotych. W tej cenie moglibyśmy kupić niedawno testowaną klawiaturę mechaniczną Thor 300 TKL, a jest to naprawdę świetny produkt, choć przeznaczony dla trochę innej grupy odbiorców. Nie chcę też mocno hejtować tego rozwiązania. Produkt ten nie trafił po prostu w moje gusta i nie jest on mi w obecnej chwili potrzebny. Jednak obiektywnie rzecz ujmując, wciąż pozostaje kwestia zbyt wygórowanej ceny i wątpliwej użyteczności takiego zestawu.