DLC to już norma dla każdej większej gry. Activision jak zwykle przygotowało przepustkę sezonową składającą się na cztery paczki nowych map. Pierwszy zestaw pod nazwą Sabotage wylądował już na PlayStation 4, a gracze PeCetowi i posiadacze Xboxów otrzymają rozszerzenie jeszcze w lutym. Nawet bez zapowiedzi mogliśmy przewidzieć, że spora część zawartości to nowe mapy do rozgrywki sieciowej, a także rozszerzenie o kolejny epizod trybu Zombie. Przejdźmy jednak do konkretów. Gra wieloosobowa dzięki dodatkowi Sabotage rozszerzyła się o cztery całkiem ciekawe plansze. Trzy z nich — Neon, Noir oraz Renaissance to zupełnie nowe twory Infinity Ward. Dominion natomiast jest odnowioną wersją Afghan znaną z klasycznego już Modern Warfare 2.

Sabotage

Zacznijmy od tej ostatniej. Z pewnością nie każdy pamięta cechy pierwowzoru. Mamy tu spory teren na bazie koła z centralnie usytuowaną otwartą przestrzenią otaczającą miejsce katastrofy statku powietrznego. Sceneria przenosi nas na czerwoną planetę — Marsa. W porównaniu do wcześniejszych map dostępnych w bazowej wersji gry Call of Duty Infinite Warfare na Dominion nie ma wielu zabudowań. Rozgrywka tutaj zadowoli przede wszystkim snajperów, gdyż z wyżej położonych miejsc można zapanować nad znaczną częścią mapy. Co więcej, trzeba uważać, gdyż nadmierny ruch wystawia nas na ostrzał camperów.

Sabotage
Kolejną tym razem mniej kolorową planszą jest Renaissance. Średniej wielkości teren rodem z pierwszych odsłon serii Call of Duty przenosi nas na ulice włoskiej Wenecji. Jak można się domyślić, oddana graczom wirtualna dzielnica miasta jest obfita w budynki i zaułki. Potyczki koncentrują się tu głównie na szybkim poruszaniu się i wykorzystywaniu otoczenia na swoją korzyść. Z racji małej ilości długich korytarzy, karabiny snajperskie nie zdają tu egzaminu. Bardzo cieszy fakt, iż tworząc mapę, Infinity Ward skupiło się nawet na najdrobniejszych szczegółach otoczenia.

Sabotage
Noir to kolejna okrągła plansza. Choć sceneria futurystycznego Brooklynu okraszona klimatem noir robi pierwsze wrażenie bardzo pozytywnym, to dłuższa rozgrywka tutaj staje się frustrująca. Nadmierna ilość zakamarków to raj dla camperów. Nie specjalnie pomaga też układ mapy w postaci trzech głównych ścieżek, gdzie jesteśmy łatwym dla przeciwników celem.

Sabotage

Najciekawszą moim zdaniem mapą zawartą w pierwszym DLC do Call of Duty Infinite Warfare — Sabotage jest Neon. Konstrukcja terenu przypominającego literę Z pozwala na zróżnicowaną rozgrywkę. Warto zwrócić uwagę na estetykę. Akcja toczy się na terenie wirtualnego miasta złożonego z neonowych kostek. Dodatkowym smaczkiem jest animacja ginących graczy — rozpadają się na małe niebieskie kosteczki. Neon to najmniejsza z nowych map, jednak możliwości wynikające z ukształtowania terenu w pełni rekompensują jej rozmiar.

Sabotage Standardowo drugą połową dodatku jest rozszerzenie trybu Zombie. Infinity Ward kontynuuje parodię znanej do tej pory rozgrywki, miksując horrory pokroju Piątku 13-tego oraz muzyki techno. Tak powstaje Rave in the Red Woods. Niechętnie to powiem, ale to właśnie dla tej części warto kupić DLC Sabotage. Grę zaczynamy bez jakiejkolwiek broni, po szybkich oględzinach chaty chwytamy za darmowy topór, kij golfowy lub baseballową pałkę przyozdobioną gwoźdźmi, by rozpocząć wesołą rzeź żywych trupów. Początkowo Rave in the Red Woods wydawać się może dość skomplikowane. Na szczęście już po kilku rundach z łatwością wkręcamy się w dość wysokie tempo, przemierzając wyjątkowo rozległą mapę. Oczywiście tak jak w poprzednio trzeba się nieźle namęczyć, aby wykonać misję, jednak najnowsza mapa trybu Zombie to czysta zabawa.

SabotageDobrego humoru jest jeszcze więcej, gdy do obsady dołącza Kevin Smith (Sprzedawcy). Z całą pewnością jedną z cech, które czynią tę mapę tak grywalną, jest temat przewodni, czyli impreza rave. W całym obozie rozmieszczone zostały ogniska, do których wrzucić możemy woreczki zawierające halucynogenny proszek, dzięki czemu cały świat staje się nagle kolorowy. Z pewnością kontynuowana jest dobra odmiana od ponurych walk z hordami zombiaków.

Sabotage

Po dłuższym zaznajomieniu się z zawartością dodatku Sabotage do Call of Duty Infinite Warfare przyznać muszę, iż jest to jedno z najciekawszych rozszerzeń w serii Call of Duty. Niestety w mapach do rozgrywek multiplayer widać promowanie znienawidzonych przez wielu graczy camperów, co niekoniecznie jest dobrą drogą. Na szczęście w dobrym kierunku rozwija się tryb Zombie, stając się idealnym przerywnikiem między kolejnymi potyczkami w standardowej rozgrywce.

promocja